Odcinek 32
Przed wyjściem do pracy Magda nie może znaleźć tekstu ugody, którą zamierza zawrzeć. Nagle przychodzi jej do głowy, że przecież dokument mógł zapodziać się w teczce Piotra. Ten jak lew broni dostępu do swojej torby. Tłumaczy niby żartem, że może ma tam coś, czego nie chce dziewczynie pokazać. Czy chodzi mu o dwie fiolki z lekarstwami?
Wychodząc z domu Magda śmieje się, że powinni porozmawiać na temat pierścionka, bo wtedy w końcu spokojnie mogłaby grzebać w teczce narzeczonego. Dziewczyna składa zły humor Piotra na karby jego rozstania z motorem. Żartuje, że przecież każdy mężczyzna czuje się lepiej z silnikiem między nogami. Piotr tłumaczy, że serwis czeka na części, a poza tym prawdziwy mężczyzna nie przyzwyczaja się do swojego motoru. Magda odpowiada czule, że kocha go niezależnie od tego czy ma motor czy nie, a kiedy nim jeździ, ona się po prostu o niego bardziej boi.
Kasia przegląda w Internecie strony poświęcone ciąży, a Łukasz tłumaczy niedoszłej klientce, dlaczego nie mogą oskarżyć rządu o to, że niespełnienie obietnic wyborczych wpłynęło na jej życie osobiste.
Waligóra uświadamia Bartkowi, jakiego bałaganu narobi proponując Łukaszowi udziały w kancelarii. Nie bacząc na nic Malicki składa jednak koledze ofertę. Łukasz pół żartem pyta, czy to oznacza, że będzie miał własny gabinet. Bartek przekonuje Waligórę, że Łukasz będzie pracował trzy razy więcej, aby pokazać swoją wdzięczność, a po urodzeniu dziecka z pewnością będzie spędzał więcej czasu w kancelarii, aby nie zmieniać pieluch i nie słuchać płaczu niemowlaka. Waligóra jest zirytowany i uznaje rozmowę za niebyłą. Bartek niekoniecznie. Kasi robi się smutno na myśl, że narzeczony może zostawać po godzinach w kancelarii, aby nie przebywać z nią i dzieckiem. Łukasz szybko rozwiewa jej wątpliwości ? przecież z chęcią będzie zmieniał pieluchy i co więcej, sporo już o tym wie ? z Internetu oczywiście.
Piotr przygląda się fiolkom z lekarstwami. Po chwili odbiera telefon od tajemniczego profesora. Kiedy odkłada słuchawkę, prosi Mariolę, aby przełożyła wszystkich klientów na następny dzień i wychodzi z kancelarii na spotkanie ze swoim rozmówcą.
Agata umiera ze strachu przed rozmową kwalifikacyjną. Rozmawiając z Magdą przez telefon zwierza się jej, że najtrudniejsza sprawą jest… brak odpowiedniego stroju. Mecenas Miłowicz obiecuje wezwać na pomoc sztab kryzysowy w postaci Karoliny i Marioli.
Instytut hematologii i transfuzjologii. Piotr, czekając w kolejce na wizytę lekarską, mimowolnie słucha zwierzeń żony jednego z pacjentów. Kobieta jest załamana, ponieważ choroba męża okazała się dla niej znacznie większym ciężarem niż mogłaby przypuszczać. Nadchodzi kolej Piotra. Profesor Edward Filar rozpoczyna rozmowę tłumacząc prawnikowi, że wprawdzie anemia i spadek liczby białych krwinek to choroby hematologiczne, ale w jego przypadku oznaczają co innego. Piotr bierze to za dobrą monetę i stwierdza, że jest po prostu przemęczony. Lekarz szybko wyprowadza go z błędu. Korzecki jest bowiem chory na mało rozpoznaną chorobę układu odpornościowego ? układowego tocznia trzewnego - a do objawów, które ma teraz, wkrótce dołączą inne. Dla Piotra wszystko co mówi lekarz brzmi dość ?egzotycznie?. Profesor tłumaczy prawnikowi, że w jego organizmie powstają białka atakujące zdrowe komórki ? tak jakby jego ciało samo chciało popełnić samobójstwo. Leczenie tej niejednokrotnie śmiertelnej choroby jest długotrwałe, uciążliwe i obarczone ryzykiem powikłań, a jej przebieg charakteryzuje się nawrotami. Na twarzy Piotra maluje się osłupienie. Profesor wyjaśnia Piotrowi jak wygląda choroba. Wszystko wskazuje na to, że jest wyjątkowo paskudna, a chory wymaga opieki. Na koniec lekarz informuje, że w Los Angeles jest ośrodek badań zajmujący się eksperymentalnym leczeniem tocznia. Korzecki natychmiast podejmuje decyzję, że chce się tam dostać.
Magda towarzyszy swojemu klientowi, Mariuszowi Karczewskiemu na spotkaniu z byłą żoną i jej prawnym przedstawicielem. Sprawa, którą prowadzi mecenas Miłowicz dotyczy żądań mężczyzny o to, aby była żona opłaciła mu studia. Dlaczego? Ten bowiem poświęcił 4 lata swojego życia, rezygnując ze swoich planów i ambicji, aby ją utrzymywać podczas nauki na prestiżowej uczelni. Teraz kobieta skończyła studia, otrzymała dobrze płatną pracę i rozwiodła się z mężem, który tyle jej pomógł. Elżbieta Karczewska nie czuje się winna i nie widzi sensu w finansowaniu byłego partnera. On ją przecież utrzymywał tylko dlatego, że sam tego chciał. Prawnik Karczewskiej jest tego samego zdania, sprawa znajdzie więc swój finał w sądzie.
Mariola, Karolina i Magda pomagają Agacie wybrać ubranie na rozmowę kwalifikacyjną, co nie jest takie proste. Jeśli bowiem dziewczyna chciałaby się czuć komfortowo, musiałaby ubrać dres, jeśli włoży szpilki, to będzie sprawiała pozory zbyt pewnej siebie, a w butach na płaskim obcasie ? osoby z prowincji… Mariola nie dziwi się, że Agata ma stany lękowe ? w końcu od 3 miesięcy jest bez pracy. Karolina wtrąca, że ona nie pracuje od 12 lat i też obawia się rozpoczęcia współpracy z fundacją. W końcu Agata wybiera strój, który przyjaciółki entuzjastycznie aprobują. Magda zwierza się, że Piotr zrobił się ostatnio jakiś dziwny. Mariola spieszy z informacją, że kilka dni temu mecenas wypytywał ją o jubilerów, a dzisiaj urwał się na cały dzień w celu załatwienia jakichś tajemniczych spraw. Magda dodaje, że ma kłopot ze sprawą mieszkania. Ceny są koszmarnie wysokie, a ona nie chce sprzedawać swojego, ponieważ dopiero zaczęła spłacać kredyt.
Piotr spaceruje po starówce, przyglądając się bawiącej się młodzieży i zakochanym parom. Wkrótce dołącza do niego Magda. Zakochani wybierają się na sentymentalny spacer uliczkami starego miasta, wspominając swoje pierwsze spotkania i pierwszy pocałunek. Dziewczyna wyznaje, jak bardzo chciała mu wtedy ulec. Co więcej ? nadal chce…
Rano Magda opowiada Piotrowi o sprawie, którą prowadzi. Dziewczyna stoi na stanowisku, że była żona Karczewskiego powinna zapłacić za 4 lata jego poświęceń i za to, że go bezwzględnie wykorzystała. Piotr stwierdza, że związek dwojga ludzi nie jest układem biznesowym ? no może z wyjątkiem wspólnego kupowania mieszkania. Mecenas Miłowicz dodaje, że stawianie wszystkiego na jedną kartę zwykle źle się kończy, przywołując jako argument jego sytuację z Dorotą. Tyle, że jej i Piotrowi nic nie grozi ? przecież są związkiem dwojga kochających się ludzi, z których żadne nie chce, aby drugie rezygnowało ze swoich marzeń, ambicji i planów. Przed wyjściem z domu Piotr znowu dostaje krwotoku z nosa. Ledwo zdąża umyć umywalkę przed wejściem Magdy do łazienki.
Bardzo zdenerwowana Agata stoi przed bankiem, w którym ma odbyć się rozmowa kwalifikacyjna. Czekając przed gabinetem, rozmawia z dość aroganckim mężczyzną - Konradem. Konrad zachowuje się tak, jakby posadę miał już zapewnioną. Po chwili proponuje Agacie ?szybki numerek? w windzie na rozluźnienie. Dziewczyna stanowczo go zbywa. Pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej Agata zostaje zmuszona do odpowiedzi na dość dziwaczne pytania ? jaki lubi kolor, jakie zwierzęta. Doprowadzona do ostateczności stwierdza, że ta rozmowa to farsa i wychodzi. Na odchodnym dodaje, że jej znak zodiaku do wkurzony wodnik.
Kasia dąsa się na Łukasza o zamieszanie wokół ?wspólniczej? sytuacji. Łukasz, postępując zgodnie z jej radą, wybiera się na rozmowę z Magdą. Miłowicz i Zaniewicz wybierają neutralny grunt i przyjacielsko dyskutują podczas spaceru w parku. Szybko dochodzą do porozumienia, że w takiej sytuacji oboje powinni zrezygnować z pozycji wspólnika w firmie. Na dowód zawartego przymierza przybijają mocną piątkę.
Piotr przegląda w Internecie informacje na temat choroby, na którą cierpi. Prawnik odmawia wzięcia kolejnej sprawy. Mariola komentuje, że Korzecki zrobił się ostatnio mało pracowity i dość… dziwny. Sprawę z wyraźną niechęcią bierze Wojtek, mimo że zagadnienia spadkowe do tej pory były domeną Piotra. Korzecki jest wyraźnie podenerwowany. Wojtek bezskutecznie namawia przyjaciół z kancelarii na wspólne wyjście na ściankę. I, co już weszło mu chyba w zwyczaj, wychodząc pakuje się prosto w zamknięte drzwi.
Agata, pochłaniając kolejną porcję bitej śmietany, zwierza się Magdzie i Karolinie z przebiegu rozmowy kwalifikacyjnej. Przyjaciółki starają się ją pocieszyć mówiąc, że różne dziwne pytania słyszy się na tego typu spotkaniach, a kolejna porcja bitej śmietany z pewnością dobrze jej nie zrobi. Co jednak począć, kiedy nie ma się ani faceta, ani pracy, pieniądze się kończą, a ochoty na seks przybywa? Żale Agaty przerywa telefon. Agata jest więcej niż zaskoczona tym, co słyszy…
Piotr nie potrafi zrozumieć, dlaczego kobiety w stresie rzucają się na bitą śmietanę i lody z popcornem. Magda wyjaśnia, że nigdy tego nie robią, gdy mają pracę, pieniądze i silne męskie ramię przy boku. Dziewczyna dodaje, że Agata dostała zaproszenie na drugą rozmowę w tym samym banku. Ma nadzieję, że przyjaciółka dostanie pracę, bo w przeciwnym wypadku może stać się pierwszą kobietą, która zginie od nadmiaru bitej śmietany. Piotr zagaja o Sebastiana, a Magdzie przypomina się, że przyjaciel właśnie udziela wywiadu w telewizji. Para zdąża na końcówkę programu, kiedy Sebastian pozdrawia Magdę ? swoją siostrę w wyboru. Piotr wpada na pomysł zorganizowania wspólnej kolacji, aby uczcić sukces Sebastiana. Mecenas obiecuje przygotować makaron, czym mile zaskakuje Magdę.
Sebastian robi wieczorne zdjęcia. Nie odbiera telefonu od Grzegorza. Agata śpi, a na jej biurku wciąż stoi wspólne zdjęcie z Wojtkiem…
Magda stara się wytłumaczyć Piotrowi swoje stanowisko w sprawie Mariusza Karczewskiego. Dla niej mężczyzna nie jest zwykłym klientem, tylko człowiekiem, który zrezygnował ze wszystkiego, aby pomóc żonie. Kobieta nie była jednak w stanie docenić jego poświęcenia, więc powinna zapłacić za swój egoizm. W związku bowiem powinny się liczyć potrzeby dwóch osób, a nie tylko jednej. Piotr w końcu przyznaje Magdzie rację.
Magda z Łukaszem spotykają się z Waligórą i Bartkiem, aby wspólnie odrzucić propozycję zostania wspólnikiem. Waligóra dopytuje, kto kogo namówił do takiego posunięcia. Magda podsumowuje tylko, że jak widać Bartek jest bardzo zadowolony z takiej sytuacji i na odchodnym prosi, aby Wiktor skontaktował się z nią w tej sprawie, kiedy dojdzie do porozumienia ze wspólnikiem.
Piotr dowiaduje się od profesora, że został zakwalifikowany na leczenie w Los Angeles. Korzecki ma zaledwie tydzień na zamknięcie swoich spraw i wyjazd do kliniki w USA. Lekarz radzi, żeby Piotr wybrał się na leczenie z kimś bliskim, bo pomoc może okazać się niezbędna. Prawnik stwierdza stanowczo, że nie widzi takiej potrzeby.
Agata ogląda swój nowy gabinet. Jest zaskoczona, że dostała pracę. Prezes banku ? Rafał Żywiecki - wyjaśnia, że na takiej posadzie nie sprawdziłby się ktoś, kto potulnie odpowiada na wszystkie pytania i nie potrafi podjąć trudnych niekiedy decyzji. Zresztą on lubi zdecydowanych pracowników. Po chwili Agata staje oko w oko z arogantem, którego spotkała przed pierwszą rozmową kwalifikacyjną. Konrad został kierownikiem działu infolinii, jest więc jej ? świeżo upieczonej pani dyrektor - podwładnym.
Mariola pomaga Piotrowi, który dostał nagłego krwotoku z nosa w pracy. Dziewczyna chce poinformować Magdę o problemach Korzeckiego, ale ten ją powstrzymuje. W końcu prawnik decyduje się podzielić swoim sekretem ? wymaga jednak od sekretarki obietnicy dochowania sekretu. Piotr wyjaśnia, na co jest chory i dlaczego nie chce mieszać w tę sprawę Magdy. Mariola nie może uwierzyć, w to co słyszy, Korzecki zwierza się jednak, że już od dwóch miesięcy zasięgał konsultacji i był badany przez rożnych lekarzy specjalistów, więc ma może być tutaj mowy o żadnej pomyłce. Stwierdza też, że nie może wymagać od ukochanej kobiety rezygnacji ze wszystkiego ? pracy, planów, marzeń, własnego życia. Zresztą wyjeżdża tylko na pół roku, może ostatnie pół roku swojego życia… Mariola zdaje sobie sprawę, że musi dotrzymać słowa, ale stanowczo żąda od Piotra, aby wyznał Magdzie prawdę. Przyjaciele chwytają się za dłonie i długo patrzą sobie w oczy. W takiej sytuacji zastaje ich Wojtek, który jest przekonany, że wspólnik źle się czuje, bo poprzedniego wieczoru wypił zbyt wiele alkoholu.
Klient Magdy wycofuje się podczas rozprawy ze swoich żądań. Wyjaśnia, że podczas przesłuchania zdał sobie sprawę z tego, że nic od byłej żony nie chce. Będzie mu trudno, ale da sobie radę. Wie także, że Elżbieta będzie musiała żyć z tym, że go wykorzystała, ale to już jej problem.
Spagetti Piotra znika w ekspresowym tempie. Przyjaciele mają co świętować - sukces Sebastiana i nową pracę Agaty. Przy kolacji i winie plotkują na temat przyszłego ?wspólnictwa? Magdy w kancelarii i posady Agaty. Piotr nagle prosi Sebastiana o zrobienie kilku zdjęć z ukochaną. Po chwili wszyscy biesiadnicy lądują wspólnie na kanapie i pozują radośnie do kolejnych kadrów.
Po rozstaniu z przyjaciółmi Magda ogląda zdjęcia zrobione przez Sebastiana. Pyta Piotra czemu nie posłuchał, kiedy mówiła, aby się w niej nie zakochiwał. Piotr najwyraźniej chce powiedzieć Magdzie o swojej chorobie, ale dziewczyna jest tak rozbawiona i szczęśliwa, że nie ma serca psuć jej tej chwili. Korzecki nosi wielki ciężar…
źródło: magdam.onet.pl
Najbardziej znana organizacja ekologiczna.Stworzone przez specjalistów projekty domów atrium.
Wyjątkowo wygodne domki letniskowe nad morzem.