Odcinek 34

Mecenas Miłowicz stara się znaleźć w Internecie organizację, która zaoferowała Piotrowi stypendium. Bezskutecznie, bo przecież nie zna nawet jej nazwy. Powraca więc do starego zwyczaju ? ratowania się lodami i pop cornem.
Magda zwierza się kotu, że musi iść do kancelarii i poinformować, że nigdzie nie wyjeżdża. Dziewczyna żałuje, że podczas ostatniego wieczoru z narzeczonym wspomniała o Dorocie. O ile prościej by było, gdyby Piotr powiedział jej na pożegnanie: kocham cię, tutaj jest mój adres w Stanach i nazwa organizacji, przylatuj, kiedy chcesz…

Kasia i Łukasz przyjeżdżają taksówką do pracy. Chłopak dwoi się i troi, aby pomóc ukochanej. Ta docenia jego troskę, ale obawia się, że wziął na siebie zbyt dużo obowiązków. Łukasz stwierdza, że to dopiero początek i przypomina Kasi, że obiecała wyjść za niego za mąż. Dziewczyna jednak nie chce iść do ślubu w ciążowej sukience i proponuje poczekać, aż urodzi się dziecko.

Wojtek nie potrafi poradzić sobie ze znalezieniem dokumentów, które zostawił dla niego Piotr. Mariola szybko wkracza do akcji i ratuje sytuację. Mecenas Płaska zginąłby bez dobrej sekretarki. Wojtek ponownie zaczyna trenować na Marioli ?kody uwodzenia?, pytając jaki jest jej ideał mężczyzny. Wszystko co zyskuje to rosnące zdziwienie dziewczyny. Taniec godowy Wojtka przerywa przyjście do kancelarii Adama Kowalskiego, czarnoskórego mężczyzny, chcącego pozwać szefa za dyskryminację. Mężczyźnie towarzyszy świadek - Marysia Bąkowska. Mecenas Płaska zaprasza parę do swojego gabinetu i tym razem udaje mu się ominąć zamknięte skrzydło drzwi. Mariola komentuje pod nosem jego uwodzicielskie zachowanie.

Magda podczas spotkania z Waligórą i Malickim wyznaje, że nie wyjeżdża do Stanów. Bartek wytyka jej, że ma problem nie tylko z podejmowaniem decyzji, ale także z wytrwaniem w nich. Prawnik podkreśla, że mecenas Miłowicz jest totalnie zakochana i straciła zdolność racjonalnego myślenia, jak każda kobieta w jej stanie. Wiktor delikatnie prosi Magdę o wyjaśnienia ? przecież, kiedy proponowali jej pozycję wspólniczki oświadczyła, że na pół roku wyjeżdża. Dla Magdy rozmowa jest bardzo trudna. Stwierdza tylko, że postanowiła zostać dla dobra kancelarii.

Mecenas Miłowicz prowadzi nową sprawę rozwodową. Klient zaczyna opowiadać o nagłych, częstych wyjazdach służbowych swojej żony. Magda tymczasem kreśli na kartce imiona ?Piotr? i ?Dorota?, jest zamyślona i ma problemy z koncentracją, co jej klient od razu zauważa. Prawniczka przywołuje się do porządku i stara się skupić na rozmówcy. Ten opowiada więc dalej, że żona zostawiła mu raz adres i nazwę hotelu. Kiedy mężczyzna przyjechał na miejsce, okazało się, że partnerka go zdradza. Klient chce wprawdzie rozwodu bez orzekania o winie, ale nie ma zamiaru dzielić się z niewierną partnerką swoim majątkiem. Podczas rozmowy Magda cały czas przyrównuje jego sytuację do swojej. Czy Piotr na pewno wyjechał służbowo?

Wiktor tłumaczy Bartkowi, żeby przestał czepiać się Magdy. Dziewczyna miała po prostu ?poryw?. Malicki stwierdza, że właśnie dlatego, że kobiety kierują się porywami, nie można im ufać. Wiktor zastanawia się, czy niechęć wspólnika do płci przeciwnej nie jest przypadkiem spowodowana krótkim związkiem z Agatą. Ten odpowiada tylko, żeby poczekali tydzień lub dwa z decyzją przyjęcia Magdy na wspólnika. Podkreśla też, że pewnie Karolina, jako przyjaciółka mecenas Miłowicz, będzie szeptać Wiktorowi, jakim ta byłaby dobrym wspólnikiem. Waligóra na to złośliwie komentuje nowy samochód Bartka ? takie wozy przepisują lekarze, jako środek na kompleksy.

Mariola odbiera telefon od Bartka. Malicki sprawdza, gdzie jest Piotr. Informacja, że mecenas Korzecki wyjechał na staż, wyraźnie go cieszy.

Magda spotyka się z Sebastianem w parku. Dziewczyna stwierdza, że przyjaciel broni Piotra, tylko dlatego, że jest facetem. A przecież narzeczony powinien ją zabrać ze sobą do Los Angeles, albo przynajmniej wytłumaczyć sytuację, przeprosić… Sebastian wytyka Magdzie, że niepotrzebnie połamała wielbłądy i wspomniała podczas rozmowy z Piotrem o Dorocie. A tak poza tym, to co pani mecenas miałaby robić w Stanach? Zakupy? Zresztą Piotr na pewno chciał do niej zadzwonić, jak się urządzi w nowym miejscu, ale powstrzymuje go ?schiza? Magdy na punkcie jego byłej żony… Zdaniem Sebastiana to Piotrowi należą się przeprosiny za niesłuszne i bezpodstawne oskarżenia. Dziewczyna stwierdza, że przyjaciel prezentuje wstrętny, męski punkt widzenia. A jaki jest damski? Telefon do przyjaciółek i zwołanie narady wojennej.

Janek Zieliński, znajomy Marioli jeszcze z czasów dzieciństwa, pomaga jej zainstalować kamerę internetową w komputerze w kancelarii. Chłopak jest wyraźnie zainteresowany Mariolą. Tymczasem ze swojego gabinetu wychodzi Wojtek. Dziewczyna wyjaśnia, że kamera jest jej potrzebna do rozmów z rodziną w Niemczech. Mecenas Płaska przedstawia się znajomemu sekretarki tylko po co, aby sprawdzić kim jest potencjalny rywal i wracając do swojego gabinetu nabija sobie guza o drzwi. Janek od razu zauważa, że prawnik ?leci? na Mariolę.

Magda urządza ?babską? naradę wojenną w składzie: Agata, Karolina i Sebastian. Agata stoi na stanowisku, że Piotr poleciał do Stanów do Doroty. Magda wtrąca szybko, że to tylko jeden z możliwych scenariuszy. Karolina stwierdza, że Piotr z miłości podjął decyzję o tym, że poleci sam. Nie chciał, aby ukochana straciła pół ? bardzo ważnego zresztą ? roku w kancelarii. Agata złośliwie się zgadza, podając przykład Hamleta, który tak kochał Ofelię, że ta aż się utopiła. Ze szczęścia oczywiście. Karolina stwierdza, że Magda niepotrzebnie zrobiła Piotrowi aferę. Waligórowa wie, co to znaczy, bo przez swoje awanturowanie i brak zaufania do męża, spędziła trochę czasu samotnie… Magda, słuchając kojących słów Karoliny, robi się nieco spokojniejsza. Agata nie zamierza jednak dawać za wygraną i przypomina, że Dorota też przecież miała służbowo lecieć do Stanów… Jak sprawdzić, co naprawdę się stało? Może jakiś dowód jest w kancelarii ?Korzecki i Płaska?? Doktor Sebastian zaleca Magdzie, aby zapomniała o podejrzeniach, o Dorocie, oczyściła emocje i spokojnie zaczekała na telefon od Piotra. Magda się uspokaja i postawia poczekać, aż książę zadzwoni. Aha, i trzeba skleić wielbłądy!

Magda podczas rozmowy z Łukaszem wyznaje, że nie zna się ani ma małżeństwach, ani ? jak się właśnie dobitnie okazało ? na związkach. Zwierza się, że urządziła Piotrowi histerię o to, że ten jedzie na staż. Uznała, że to jakiś rodzaj zdrady, skoro nie chciał jej zabrać ze sobą, aby gotowała mu amerykańskie obiady. Łukasz kwituje, że jej zachowanie nie było racjonalne. Do gabinetu Magdy wpada Bartek. Z miejsca pyta ją o plany życiowe i prosi, aby w razie czego informowała o zmianach z wyprzedzeniem. Malicki jest w doskonałym nastroju. Po jego wyjściu Magda z Łukaszem zaczynają rozmawiać o Kasi.

Magda wyciąga Kasię na babską rozmowę i czereśnie na taras kancelarii. Sekretarka przyznaje rację Karolinie i Sebastianowi - Piotr nie chciał Magdy skrzywdzić. Długo czekał na staż, a kiedy go otrzymał, bardzo chciał z niego skorzystać ? ale nie kosztem planów ukochanej. Wystarczyło mu zaufać… Magda prosi Kasię, aby nie popełniała jej błędów. Przecież Łukasz chce się z nią ożenić. Dziewczyna ma jednak wątpliwości. Obawia się, że sytuacja między nią a Łukaszem może się zmienić, kiedy urodzi się dziecko. Obie dziewczyny stwierdzają, że powinny postarać się pozbyć wątpliwości.

Agata w nowej pracy czuje się jak ryba w wodzie. Wytyka Konradowi, podwładnemu, który wraz z nią został zatrudniony i niefortunnie zaproponował jej seks w windzie, źle przygotowany raport. Dziewczyna złośliwie nawiązuje do ich pierwszego spotkania, stwierdzając, że trzeba więcej myśleć o pracy, a mniej o zatrzymywaniu windy między piętrami. Konrad obiecuje, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy i tłumaczy swoje zachowanie zdenerwowaniem przed rozmową kwalifikacyjną. Agata dorzuca jeszcze, że sprawdziła jego CV. Wbrew temu, co mówił, wcale nie miał świetnej pracy, tylko przez pół roku był bezrobotny. Konrad wyjaśnia, że chciał dziewczynie zaimponować. Rozmowę przerywa pojawienie się przełożonego Agaty. Rafał Żywiecki chwali jej pomysły, propozycje i przejrzystość przygotowywanych raportów. Dziewczyna stwierdza błyskotliwie, że przez ostatnie dwa miesiące nie myślała tylko o tym, gdzie wysyłać swoje CV, ale także, co będzie jak ktoś jej odpowie.

Bartek emanuje doskonałym humorem. Z wielkim uśmiechem pyta Kasię o to, czy dziecko już zaczęło kopać. Magda przypomina sekretarce o tym, że postanowiły pozbyć się wątpliwości. Jakich? Zastanawiały się nad tym, czy Bartek ma podły charakter czy tylko udaje. Prawnik jest bardzo zainteresowany, do jakich dziewczyny doszły wniosków. Magda z uśmiechem odpowiada, że do wspólnych. Malicki wybiega za mecenas Miłowicz z kancelarii. Stwierdza, że nie rozumie jej zachowania ? bez względu na to, czy jest dla niej miły, czy nie, ona wciąż traktuje go paskudnie. Prawnik stwierdza, że pewnie nie może mu wybaczyć związku z Agatą. Magda wyprowadza go z błędu, odmawia wspólnego zjedzenia kolacji i oświadcza, że jest z mężczyzną, którego kocha. Bartek stara się wywołać w niej wątpliwości. Czy Piotr aby na pewno czuje do niej to samo? Malicki trafia w czuły punkt. Magda stojąc na pasach ?wróży? z przechodzących pieszych… Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha… ?Kocha? niestety nie może przejść przez pasy, mimo zachęt ze strony Magdy. Na sygnalizatorze pojawia się bowiem czerwone światło.

Magda odwiedza Agatę w jej gabinecie i serdecznie gratuluje sukcesu. Agata jak zwykle wzdycha, że nie może znaleźć faceta i szybko pyta o sytuację z Piotrem. Magda odpowiada, że nawet nie wie, czy ten dotarł na miejsce. Przyjaciółka cichutko dodaje: i z kim… Magda oponuje. Chce wierzyć Piotrowi. Wspomina jednocześnie, jak przekonywała Kasię, że powinna mieć zaufanie do Łukasza, podczas gdy ona sama ma z tym problem… Agata natomiast przywołuje swoją sytuację z Wojtkiem, który nagle, bez żadnego ostrzeżenia oddał jej klucze i było po wszystkim. Magda nie wierzy, że Piotr mógłby uciec od niej w ten sposób. Agata radzi, aby po prostu zadzwoniła. Rozmowę przerywa Rafał Żywiecki. Pan dyrektor zarządzający nie jest w stanie oderwać od mecenas Miłowicz wzroku. Powtarza tylko, że jest zachwycony. Po jego wyjściu z gabinetu, Agata stwierdza, że życie nie znosi pustki…

Mariola bezskutecznie stara się połączyć z Piotrem przez onet skype?a. Przyjaciel nie jest jednak podłączony. Sekretarka przypomina Wojtkowi o spotkaniu z adwokatem rasisty. Prawnik szybko zmienia temat na ?pomocnika? Marioli. Dziewczyna odpowiada spokojnie, że Janek jest tylko jej sąsiadem. Płaska przechodzi do ataku ?kodami?. Mariola jednak zamiast dać się uwieść, pyta rzeczowo, co mu jest i skąd taka gestykulacja. Chłopakowi robi się głupio i wychodzi. Mariola ponownie stara się połączyć z Piotrem przez Internet. Korzecki wciąż jednak jest nieuchwytny.

Agata i Sebastian odwiedzają Karolinę w nowym domu. Agata opowiada o tym, jak bardzo jej szef zainteresował się Magdą. Karolina stwierdza, że nie ma co podawać przyjaciółki komuś na tacy. Zresztą Piotr dopiero co wyjechał. Agata uparcie obstaje przy swoim ? to już koniec Magdy i Piotra, z czym nie zgadza się Sebastian. Agata podsumowuje, że nie chodzi jej o to, aby Rafał zastąpił Magdzie Piotra, tylko o odrobinę adoracji dla przyjaciółki ze strony przystojnego, dobrze zarabiającego, spokojnego mężczyzny bez byłej żony na karku. Tymczasem Magda spędza wieczór z winem na sklejaniu wielbłądów…

Wieczorem Agata po zrobieniu zakupów wraca do pustego mieszkania, a Magda zastanawia się, czy zadzwonić do Piotra i kiedy w końcu wykręca jego numer, nie może się połączyć. Obie dziewczyny czują się bardzo samotnie.

Kolejnego dnia Magda budzi się w nieco lepszym nastroju, który jednak szybko ją opuszcza w momencie, kiedy nie może odpalić samochodu… To wystarcza, aby zupełnie ją rozbić. Dzwoni do Sebastiana i żali się, że numer Piotra nie jest aktywny, jej samochód się rozsypał i… jej też niewiele brakuje. Przyjaciel radzi przyczepić do lodówki kartkę z napisem: ?jestem mądra, zdolna i śliczna?, a póki co zadzwonić po taksówkę i jechać do pracy.

Magda spotyka w sądzie Wojtka. Akurat wszystko wypada jej z rąk i nawet toga ją atakuje… Mecenas Miłowicz pyta o Piotra. Jego wspólnik nie ma jednak żadnych informacji. Wojtek wyznaje, że nie jest mu lekko z całą kancelarią na głowie. Magda dodaje na to, że przed samym wyjazdem pokłóciła się z narzeczonym i Piotr nawet się z nią nie pożegnał. Mecenas Miłowicz pyta, czy Piotr mógł pojechać do Doroty. Wojtek ją zapewnia, że to niemożliwe. To w końcu była żona za nim latała, a nie on za nią.

Łukasz czekając na Kasię w poczekalni przed gabinetem lekarskim układa tekst oświadczyn. Podczas rozmowy w amfiteatrze w Łazienkach tłumaczy jej, że im wcześniej się pobiorą, tym szybciej będą mogli razem świętować wszystkie rocznice ? srebrne gody i złote, i rubinowe. Kasia wciąż obawia się, że wszystko może zmienić się po narodzinach dziecka. W końcu Łukasz nie wytrzymuje i zaczyna, nie zważając na obecność innych ludzi, głośno krzyczeć, że kocha zarówno ją, jak i dziecko. Dodaje, że nie może się doczekać, kiedy ono po raz pierwszy powie ?mama?… ?Publiczność? nagradza wybuch Łukasza oklaskami, a Kasia w końcu zaczyna rozumieć, że może mu w pełni zaufać.

Magda przychodzi do kancelarii ?Korzecki i Płaska?. Ma nadzieję, że przynajmniej Mariola coś wie na temat Piotra. Dziewczyna jednak jest związana obietnicą i nic Magdzie nie może powiedzieć. Mecenas Miłowicz dziękuje, że może na nią liczyć. Mariolę jest zrozpaczona. Nie ma jednak wyboru ? Piotr liczy na jej dyskrecję…

Magda dziękuje Sebastianowi za pomoc z zepsutym samochodem. Mechanik powiedział, że z jej gratem trzeba jak najszybciej wybrać się na szrot, bo będzie sypał się coraz bardziej. Magda stwierdza, że ona też się sypie. Przyjaciele jadą samochodem, trzymając się za ręce, a każdy jest pogrążony we własnych myślach.

Magda spędza samotnie wieczór, siedząc na tarasie. Jest zamyślona i bliska łez.

Magda z klientem, którego ma rozwieźć, spotyka się z jego żoną ? Pauliną i jej prawną przedstawicielką. Kobieta wyznaje, że miała już dość ich małżeństwa, na co jej prawniczka przywołuje główny temat spotkania ? podział majątku. Magda podkreśla, że okoliczności rozpadu związku są w tej sytuacji bardzo istotne. Klient Magdy nie rozumie, co się tak naprawdę stało. Pyta więc żonę, dlaczego go zdradziła, dlaczego z tym mężczyzną. Paulina stwierdza, że wszystko przez jego zazdrość o tego właśnie człowieka. Mówi, że nie mogła już wytrzymać, specjalnie więc zostawiła adres hotelu i telefon, aby mąż ją nakrył. Nie potrafiła mu tego powiedzieć, ponieważ obawiała się, że będzie chciał naprawiać ich związek, podczas gdy ona wolała, żeby ją znienawidził. Magda jest osłupiała. W myślach porównuje swoją sytuację do tej, która spotkała jej klienta. Adwokat Pauliny przywołuje ?porządek? spotkania, ale mężczyźnie udaje się jeszcze uzyskać odpowiedź na jedno pytanie: czy żona kocha mężczyznę, z którym go zdradziła. Czy kocha? Wystarczy, że przestała kochać męża. Magdę boli każde słowo, które słyszy…

Sebastian, rozmawiając przez telefon z Agatą, opowiada, że Magda jest w koszmarnym stanie psychicznym, a nie da się jej skleić tak, jak wielbłądów. Przyjaciele postanawiają zaaranżować wspólne wyjście do klubu, aby oderwać mecenas Miłowicz od jej kłopotów. Agata ma zabrać ze sobą Rafała, a pretekstem będzie oblewanie jej nowej posady.

Kasia z Łukaszem, trzymając w dłoniach akty urodzenia, dyskutują tym, kto powinien być świadkiem na ich ślubie. Oboje zgadzają się, że na pewno jednym będzie Magda. Mecenas Miłowicz właśnie wychodzi ze spotkania. Warunki jej klienta ? zachowanie całości majątku ? zostaną spełnione. Łukasz proponuje Magdzie zostanie świadkiem. Dziewczyna się zgadza, pod warunkiem, że drugim nie zostanie Bartek, który pojawia się w tym momencie w sekretariacie. Łukasz mówi mu, że chcą wybrać na świadka kogoś, kto im sprzyja i jest ich przyjacielem. Bartek opacznie rozumie jego słowa i już zaczyna się cieszyć. Łukasz szybko wyprowadza go z błędu ? on i Kasia chcą, aby drugim świadkiem został Wiktor. Malicki nie ukrywa złości.

Mariola otrzymuje od Piotra e ?maila z pytaniem o Magdę. Odpisuje, żeby ten się z nią sam skontaktował. W kolejnym liście dziewczyna dodaje, że z chęcią poleci do Los Angeles, ale tylko po co, aby skopać mu tyłek.

Agata, Magda, Sebastian i Rafał spędzają wieczór w klubie. Żywiecki stara się rozśmieszyć Magdę, co nie jest prostym zadaniem. Sebastian bawi się na parkiecie z Agatą, Rafał prosi więc mecenas Miłowicz do tańca. Po kilku zaledwie wspólnych krokach, dziewczyna zaczyna tańczyć sama, zatopiona we wspomnieniach. Podczas powrotu do domu, Magda mówi Sebastianowi, że nie gniewa się za zaaranżowanie zabawy, ale prosi, aby przyjaciele nie oczekiwali, że nagle zapomni o Piotrze. Sebastian tłumaczy Korzeckiego i stwierdza, że musiałby być kompletnym idiotą, aby zostawić takie cudo… Magda tymczasem rozmyśla o wspólnych chwilach spędzonych z narzeczonym. W końcu stwierdza stanowczo, że nie pozwoli Piotrowi tak zniknąć. Dowie się, co się stało, a jeśli on jej nie kocha, to niech sam jej o tym powie.

źródło: magdam.onet.pl

Skomentuj

Musisz się zalogować aby komentować.




Projektowanie Wntrz | Reserva Hotel | Odzie Uywana | Gry Planszowe | Tocznia CD