Odcinek 35
3 paź 2006Magda siedzi rano na tarasie w towarzystwie Sebastiana i Mariana. Sebastian przemawia do kota o tym, jakie kobiety są niepojęte ? mężczyzna wybiera się na wojnę, a one zaraz twierdzą, że ich nie kocha. Przyjaciel stara się rozweselić siostrę z wyboru. Mówi jej, jaki piękny dzień właśnie wstaje, jaki piękny jest świat…
Magda powtarza, że owszem świat jest piękny, a Piotr pewnie się z nią skontaktuje. Po czym zmienia ton i stwierdza, że nie zadzwoni. Gdyby miał zatelefonować, to już by to przecież zrobił. Sebastian wtrąca, że może Korzecki zgubił telefon, ale ten argument i jego samego nie przekonuje. Magda podejmuje decyzję, że znajdzie Piotra.
Karolina łapie Wiktora przed wyjściem do pracy. Prosi, by nie naciskał za bardzo na Magdę w kwestii pozycji wspólnika. Waligóra nie za bardzo rozumie, o co żonie chodzi. Kobieta tłumaczy mu więc, że Piotr może w każdej chwili zadzwonić, a wtedy Magda do niego pojedzie, możliwe, że na dłużej. Karolina dodaje także, żeby Wiktor nie wspominał o tym Bartkowi. Waligórowie całują się namiętnie na do widzenia.
Wojtek wciąż atakuje Mariolę za pomocą ?kodów uwodzenia?. Tym razem wykonując magiczny gest, pyta dziewczynę, czy zastanawiała się nad swoim ideałem faceta. Ona zbywa go, mówiąc, że nie miała na to czasu, bo zajmowała się przeprowadzką. Płaska nie ustaje w walce i nadal ją ?koduje? mówiąc, że skoro mają spędzić razem pół roku, to ważne, aby się lubili. Pyta też, czy może zobaczyć jej mieszkanie. Mariola podaje mu karteczkę z adresem i stwierdza, że kolega może ją odwiedzić, choćby dzisiaj. To wprowadza Wojtka w stan najwyższego zachwytu ? tak wielkiego, że nie zwraca uwagi na klienta, który przyszedł do kancelarii.
Magda rozmawia z nową klientką ? kobietą w okolicach 60., która właśnie odkryła, że jej mąż prowadzi podwójne życie ? gra na giełdzie. Dowiedziała się o tym od znajomego córki ? ?markiera?. To znaczy maklera. Okazało się, że Rysiek, jej mąż zarobił na giełdzie 3 miliardy starych złotych. Kobieta jeszcze nie przeliczyła tej sumy na nowe. Jest zaniepokojona, bo prosiła męża o kupienie farby do pomalowania mieszkania, a on na to ?że nie ma pieniędzy, więc ona pomyślała, żeby go pokręciło, dziada jednego, bo za te 37 lat wspólnego życia, prasowania, prania, gotowania, on jej na farbę żałuje, koniec, koniec!?.
Pani dyrektor Bielecka nie przestaje gnębić Konrada. Przegląda jego raport, złośliwie komentując niefortunną propozycję seksu w windzie. Rafał dziękuje Agacie za wieczór z Magdą. Zwierza się, że już przestał wierzyć, że pozna taką kobietę. Dziewczyna szybko przypomina mu, że przyjaciółka jest zajęta. Żywiecki zdaje sobie z tego sprawę. Ma jednak pomysł, jak pomóc Magdzie w sprawie samochodu.
Sędzia ogłasza wyrok w sprawie klienta Wojtka - Adama Kowalskiego, czarnoskórego mężczyzny, dyskryminowanego przez przełożonego w pracy. Sędzina stwierdza, że dyskryminacja jest jedną z najgorszych chorób społecznych i zasądza na korzyść powoda 100 tys. złotych odszkodowania, z czego połowę Kowalski ma wpłacić na wybrany dom dziecka. Mężczyzna dziękuje Wojtkowi za poprowadzenie sprawy i śmieje się, że dzięki tej sumie będzie mógł w końcu sprawdzić, czy w Afryce jest ciepło i jak wyglądają tamtejsze chatki. Mecenas Płaska przypomina, że pozwany może się jeszcze odwołać. Do Wojtka podchodzi Magda ? oczywiście z pytaniem, czy nie ma przypadkiem jakichś wiadomości od Piotra. Niczego się nie dowiadując, stwierdza, że odwiedzi Mariolę w kancelarii.
Kasia, jak na jej stan przystało, objada się kiszonymi ogórkami. Po chwili Łukasz przynosi jej czekoladki. Z jakiej okazji? Za 59 dni odbędzie się ich ślub. Po chwili kurier przynosi kwiaty dla Magdy. Łukasz z Kasią obstawiają, że to bukiet od stęsknionego Piotra. Sekretarka zagląda w dołączony liścik. Hm… Łukasz musi obstawiać dalej.
Mariola wchodzi do gabinetu Piotra w chwili, gdy Magda przeszukuje jego biurko. Zrozpaczona Magda tłumaczy, że nie zwariowała i nie chce wchodzić w czyjąś prywatność, tylko… Mariola szybko jej przerywa stwierdzając, że ona w takiej sytuacji zrobiłaby to samo. Magda żałuje, że nie może sprawdzić poczty internetowej Piotra i znaleźć listu od organizacji z Los Angeles, bo ten zabrał ze sobą laptopa. Jak można kogoś kochać i zostawić w ten sposób? Mariola słabo tłumaczy, że może musiał tak postąpić i zapewnia, że Piotra na pewno nie pojechał do Doroty i kocha tylko i wyłącznie Magdę. Mecenas Miłowicz jest przerażona tym, że może go już więcej nie zobaczyć, nie usłyszeć, nie dotknąć. Mariola nie może powstrzymać łez. Mając na myśli złożoną Piotrowi obietnicę, mówi, że już dłużej tak nie wytrzyma i że nie można wymagać od ludzi takich rzeczy. Magda dopytuje jakich, ale dziewczyna odpowiada ogólnie, że wszystkich.
Karolina opowiada Danusi, jak bardzo zaskakuje ją, że maltretowane przez mężów kobiety nie wierzą w swoją wartość i pozwalają się źle traktować. Danusia podsumowuje, że dlatego właśnie podczas pracy w Feminie przydaje się cierpliwość. Halina dopytuje się o sytuację Magdy. Karolina musi nagle wyjść, bo Wiktor zapomniał odebrać dzieci ze szkoły.
Magda dzwoni do Rafała, aby podziękować za kwiaty. Chce mu również wytłumaczyć, że nie widzi szansy na związek z nim. Żywiecki stwierdza, że jeśli spotka wspaniałą kobietę, to nie pozwoli jej odejść, ale rozumie, że serce Magdy jest zajęte. Mężczyzna chce przynajmniej pomóc pani mecenas w rozwiązaniu samochodowego problemu.
Wojtek odwiedza Mariolę w nowym mieszkaniu. Przyjaciele odkorkowują wino. Płaska ponownie zaczyna temat idealnego faceta ? jaki powinien być i czy już się w życiu Marioli pojawił. Prawnik cały czas stosuje gesty kodujące. Dziewczyna wznosi toast za ideał i naśladując gestykulację Wojtka stwierdza, że idealny facet powinien być szczery i nie stosować sposobów w stylu lubczyk do kawy i voo doo. Wojtek wypija wino jednym haustem, potyka się o pudło i zmienia temat. Zdaje sobie sprawę, że Mariola przejrzała jego grę i jest mu wstyd.
Karolina, Agata i Magda spotykają się w mieszkaniu Sebastiana. Karolina tłumaczy Agacie, dlaczego prosiła Wiktora, aby poczekał z propozycją awansowania Magdy na wspólniczkę. W końcu jeśli Piotra zadzwoni, Magda będzie musiała polecieć do Stanów, a jeśli zostanie wspólniczką, to nie odwiedzi ukochanego. Agata jest wojowniczo nastawiona - facet znika, zaciera ślady, trzeba dać sobie z takim spokój. Stwierdza też, że jej sytuacja z Wojtkiem była inna. Ona bowiem chciała swojego chłopaka zmieniać, a Magda kochała po prostu, bezwarunkowo. Magda prosi, aby ktoś do niej zadzwonił. Agata szybko stwierdza, że to nie komórka jej się zepsuła, tylko… Piotrek - przechodzony i wybrakowany towar. Natomiast Rafał to co innego ? górna półka! Magda zgadza się z Karoliną i mówi, że jeśli Piotr zadzwoni, to od razu do niego poleci. Agacie też przyznaje rację, bo Rafał to fantastyczny facet. Sebastian również ją ma ? Piotr nie wyglądał na kogoś, kto chciałby ją porzucić. Opowiada, że przekopała z Mariolą całe biuro i nie znalazła nic na temat stażu. Jutro ma zamiar przeszukać mieszkanie Piotra. Albo dowie się, co się stało, albo przestanie kochać…
Magda wychodzi rano do kancelarii. Nagle nieznajomy mężczyzna zaprasza ją do luksusowego samochodu…
Wojtek przybiega do biura i ?przelatuje? przez sekretariat. Nie chce rozmawiać z Mariolą. Dziewczyna zatrzymuje go, aby zapytać o fakturę za kurs technik komunikacji interpersonalnej. Dziewczyna chce usłyszeć od Wojtka, jakie to zajęcia. Płaska kłamie, że to po prostu treningi dla adwokatów, aby lepiej sobie radzili z przeciwnikami na sali sądowej. Przyjście klientki wybawia go z dalszych tłumaczeń.
Magda wysiada przed kancelarią z luksusowego samochodu. Kierowca pyta, czy ma na nią zaczekać i informuje, że zgodnie z poleceniem dyrektora Żywieckiego, jest do jej dyspozycji 24 godziny na dobę. Bartek złośliwie komentuje, że Magda zachowuje się jak prezes, a nie jak wspólniczka. Dziewczyna szybko odparowuje, że ani jedno, ani drugie jej nie dotyczy, a samochód z kierowcą to po prostu czyjaś pomoc. Malicki mówi Magdzie, że Wiktor i on postanowili poczekać z propozycją awansu. Ta spokojnie przyznaje Bartkowi rację i pozbywa się go mówiąc, że ktoś otarł bok jego nowiutkiego auta.
Mecenas Miłowicz dzwoni do Rafała, aby podziękować za pomoc. Rozmowę przerywa przyjście klientki, więc Magda zdąża tylko zapewnić, że postara się zrewanżować za przysługę. Klientka denerwuje się, że mąż nie ma pieniędzy, które wygrał na giełdzie, bo pewnie wydał je na kochankę i ona wie, ?jakie są chłopy i że tylko kręcą, aby sobie młodszą znaleźć?. Magda stwierdza, że w takiej sytuacji bardziej skuteczna byłaby spokojna rozmowa i pyta, kiedy klientka ostatni raz wyznała mężowi miłość. Kiedy? 30 lat temu…
Mariola wieczorem pisze do Piotra o tym, że Magda była w kancelarii i szukała jakiegokolwiek śladu, aby go znaleźć. Dziewczyna podkreśla, jak bardzo Magda go kocha.
Wojtek konsultuje sytuację z Mariolą na kursie uwodzenia. Kolega z grupy radzi, aby dalej atakował kodami, aż dziewczyna sama mu się rzuci na szyję. Płaska stwierdza, że może te sposoby działają tylko podczas podrywu na jedną noc. Jego rozmówca oponuje, bo właśnie zaprosił instruktora, Michała, na swój ślub. Wojtek jednak przestał już wierzyć w kurs i rezygnuje z zajęć.
Magda w towarzystwie Natalii przeszukuje mieszkanie Piotra. Niestety nie znajduje żadnych informacji o stażu. Właścicielka mieszkania mówi jej, że też nic nie wie poza tym, że Piotr stwierdził, że nie może ze sobą zabrać dziewczyny, bo to nie byłoby dla niej dobre. Magda pyta, co Natalia zrobiłaby na jej miejscu. Kobieta odpowiada tylko, że mężczyźni zawsze wygrywają, bo kochają za coś ? za urodę, uśmiech, obiad. Magda dokańcza rozpoczęty wątek mówiąc, że one ? kobiety ? kochają, bo dobrze jest kochać, a jak już spotkają tego jednego jedynego, to robią wszystko, aby go w tym utwierdzić. Natalia i Magda zaczynają przeglądać kosz na papiery. Nagle kobieta coś znajduje…
Wieczorem Agata wyrzuca z szafy kolorowe krawaty, które kupiła dla Wojtka. Dziewczyna wciąż za nim tęskni. Magda natomiast pije wino na tarasie. W dłoni ściska kartkę znalezioną u Piotra. Przygląda się parze przytulającej się do siebie czule na chodniku przed bramą…
Wojtek ma spotkanie z mężczyzną, który nie chce się przyznać, że oblał kwasem balkon sąsiadki, niszcząc jej kwiaty doniczkowe i buty. Mecenas Płaska uświadamia mu, że musi mówić prawdę i nie może kłamać przed sądem, nawet jeśli spotka go za to kara. Jego rozmówca jest oburzony. Wojtek stwierdza nagle, że sąd to betka, gorzej będzie z Mariolą… Niedoszły klient, bardzo wzburzony, wychodzi z kancelarii, stwierdzając, że liberał go bronić nie będzie. Wojtek plotkuje z Mariolą, przyglądając się jej rozmarzonym wzrokiem. Dziewczyna jest w doskonałym humorze.
Magda rozmawia z Eweliną w fundacji Femina. Kobietę w ciąży zostawił partner. Mecenas Miłowicz uświadamia jej, że im szybciej zrozumie, że może liczyć tylko na siebie, tym lepiej dla niej i dziecka. Ewelina chce jednak tylko tego, żeby chłopak, Damian do niej wrócił. Tyle, że przecież nie można go do tego zmusić… Magda tłumaczy jej, że po urodzeniu dziecka, wytoczą Damianowi sprawę o ustalenie ojcostwa i alimenty. Dobitnie mówi, że może tęsknić, płakać, dzwonić, ale najprawdopodobniej zobaczy swojego chłopaka dopiero na sali sądowej. Ewelina zastanawia się, co takiego zrobiła. Przecież się kochali… Danusia pyta, co się stało, na co Magda odpowiada, że spotkała po prostu kolejną kobietę, która może liczyć tylko i wyłącznie na siebie. A co się dzieje z nią? Magda podaje Danusi kartkę, którą Natalia znalazła w koszu Piotra.
Magdę odwiedza w Feminie jej niedoszła klientka ? żona Ryśka, prowadzącego podwójne życie. Kobieta wręcza mecenas Miłowicz kwiaty i bardzo dziękuje za poradę. Okazało się bowiem, że jej ?kocham cię? odświeżyło małżeńską miłość. Wyszło ponadto na jaw, że mąż zbierał pieniądze zarobione na giełdzie na dom z ogródkiem ? niespodziankę z okazji 40. rocznicy ślubu.
Halina i Danusia podziwiają samochód, którym jeździ Magda. A co do kartki… Magda stwierdza, że skończył się pewien rozdział w jej życiu. Teraz ważna jest tylko praca.
Mariola rozmawia z Piotrem przez Internet. Dzięki kamerze widzi, że przyjaciel schudł. Mówi mu, że jeśli nie poinformuje Magdy o tym, co się dzieje, dziewczynę wykończą pytania bez odpowiedzi. Korzecki stwierdza, że musi przez chorobę przejść sam. Nie jest zresztą pewny, czy ?cudowne? leki mu pomogą i czy kiedykolwiek wróci… Nagle do kancelarii wpada Karolina. Mariola kończy rozmowę szybkim ?do widzenia, ciociu?. Waligórowa każe Marioli natychmiast się zbierać. Jest afera, a o szczegółach porozmawiają po drodze.
Magda pokazuje kartkę Piotra z tekstem ?Dorota, jutro lecę do Stanów? przyjaciołom. Sebastian stwierdza, że list jest niedokończony i nie wiadomo, czy Piotr go wysłał. Mariola stara się przekonać Magdę, że Piotr ją kocha, na pewno nie jest z Dorotą i ma jakiś ważny powód, że się nie odzywa. Karolina się z nią zgadza. Agata komentuje sarkastycznie, że według tej teorii, Wojtek też ją rzucił z miłości, a ona podświadomie nie może się związać z żadnym facetem, bo Wojtek jest miłością jej życia. Magda przygotowuje się do randki z Żywieckim. Sebastianowi nie podoba się, że Magda mści się za pomocą Rafała. Dziewczyna jest oburzona - przecież chce tylko podziękować za pomoc, poza tym to Agata i on ją z nim poznali. Po chwili zostawia przyjaciół samych w swoim mieszkaniu i wychodzi.
Mariola spotyka Wojtka przed swoim domem. Płaska postanawia się przyznać, że faktura za trening komunikacji interpersonalnej jest w istocie opłatą za kurs uwodzenia, na który się zapisał, bo już nie wiedział co zrobić, żeby zdobyć Mariolę. A przecież jak ludzie się kochają nie potrzebują żadnych trików. Mariola radzi Wojtkowi, aby wracał do Agaty. Chłopak jest zdezorientowany.
Magda spędza wieczór z Rafałem. Początkowo dobrze się bawi. Podczas spaceru jednak oczyma wyobraźni widzi siebie z Piotrem i nie słucha tego, co mówi do niej Rafał. Złapana na nieuwadze, szybko ucieka i nie korzysta z czekającej na nią limuzyny. Zatrzymuje się na chwilę, aby dać upust targającym nią emocjom…
źródło: magdam.onet.pl