Odcinek 35

3 paź 2006

Magda siedzi rano na tarasie w towarzystwie Sebastiana i Mariana. Sebastian przemawia do kota o tym, jakie kobiety są niepojęte ? mężczyzna wybiera się na wojnę, a one zaraz twierdzą, że ich nie kocha. Przyjaciel stara się rozweselić siostrę z wyboru. Mówi jej, jaki piękny dzień właśnie wstaje, jaki piękny jest świat…
Magda powtarza, że owszem świat jest piękny, a Piotr pewnie się z nią skontaktuje. Po czym zmienia ton i stwierdza, że nie zadzwoni. Gdyby miał zatelefonować, to już by to przecież zrobił. Sebastian wtrąca, że może Korzecki zgubił telefon, ale ten argument i jego samego nie przekonuje. Magda podejmuje decyzję, że znajdzie Piotra.

Karolina łapie Wiktora przed wyjściem do pracy. Prosi, by nie naciskał za bardzo na Magdę w kwestii pozycji wspólnika. Waligóra nie za bardzo rozumie, o co żonie chodzi. Kobieta tłumaczy mu więc, że Piotr może w każdej chwili zadzwonić, a wtedy Magda do niego pojedzie, możliwe, że na dłużej. Karolina dodaje także, żeby Wiktor nie wspominał o tym Bartkowi. Waligórowie całują się namiętnie na do widzenia.

Wojtek wciąż atakuje Mariolę za pomocą ?kodów uwodzenia?. Tym razem wykonując magiczny gest, pyta dziewczynę, czy zastanawiała się nad swoim ideałem faceta. Ona zbywa go, mówiąc, że nie miała na to czasu, bo zajmowała się przeprowadzką. Płaska nie ustaje w walce i nadal ją ?koduje? mówiąc, że skoro mają spędzić razem pół roku, to ważne, aby się lubili. Pyta też, czy może zobaczyć jej mieszkanie. Mariola podaje mu karteczkę z adresem i stwierdza, że kolega może ją odwiedzić, choćby dzisiaj. To wprowadza Wojtka w stan najwyższego zachwytu ? tak wielkiego, że nie zwraca uwagi na klienta, który przyszedł do kancelarii.

Magda rozmawia z nową klientką ? kobietą w okolicach 60., która właśnie odkryła, że jej mąż prowadzi podwójne życie ? gra na giełdzie. Dowiedziała się o tym od znajomego córki ? ?markiera?. To znaczy maklera. Okazało się, że Rysiek, jej mąż zarobił na giełdzie 3 miliardy starych złotych. Kobieta jeszcze nie przeliczyła tej sumy na nowe. Jest zaniepokojona, bo prosiła męża o kupienie farby do pomalowania mieszkania, a on na to ?że nie ma pieniędzy, więc ona pomyślała, żeby go pokręciło, dziada jednego, bo za te 37 lat wspólnego życia, prasowania, prania, gotowania, on jej na farbę żałuje, koniec, koniec!?.

Pani dyrektor Bielecka nie przestaje gnębić Konrada. Przegląda jego raport, złośliwie komentując niefortunną propozycję seksu w windzie. Rafał dziękuje Agacie za wieczór z Magdą. Zwierza się, że już przestał wierzyć, że pozna taką kobietę. Dziewczyna szybko przypomina mu, że przyjaciółka jest zajęta. Żywiecki zdaje sobie z tego sprawę. Ma jednak pomysł, jak pomóc Magdzie w sprawie samochodu.

Sędzia ogłasza wyrok w sprawie klienta Wojtka - Adama Kowalskiego, czarnoskórego mężczyzny, dyskryminowanego przez przełożonego w pracy. Sędzina stwierdza, że dyskryminacja jest jedną z najgorszych chorób społecznych i zasądza na korzyść powoda 100 tys. złotych odszkodowania, z czego połowę Kowalski ma wpłacić na wybrany dom dziecka. Mężczyzna dziękuje Wojtkowi za poprowadzenie sprawy i śmieje się, że dzięki tej sumie będzie mógł w końcu sprawdzić, czy w Afryce jest ciepło i jak wyglądają tamtejsze chatki. Mecenas Płaska przypomina, że pozwany może się jeszcze odwołać. Do Wojtka podchodzi Magda ? oczywiście z pytaniem, czy nie ma przypadkiem jakichś wiadomości od Piotra. Niczego się nie dowiadując, stwierdza, że odwiedzi Mariolę w kancelarii.

Kasia, jak na jej stan przystało, objada się kiszonymi ogórkami. Po chwili Łukasz przynosi jej czekoladki. Z jakiej okazji? Za 59 dni odbędzie się ich ślub. Po chwili kurier przynosi kwiaty dla Magdy. Łukasz z Kasią obstawiają, że to bukiet od stęsknionego Piotra. Sekretarka zagląda w dołączony liścik. Hm… Łukasz musi obstawiać dalej.

Mariola wchodzi do gabinetu Piotra w chwili, gdy Magda przeszukuje jego biurko. Zrozpaczona Magda tłumaczy, że nie zwariowała i nie chce wchodzić w czyjąś prywatność, tylko… Mariola szybko jej przerywa stwierdzając, że ona w takiej sytuacji zrobiłaby to samo. Magda żałuje, że nie może sprawdzić poczty internetowej Piotra i znaleźć listu od organizacji z Los Angeles, bo ten zabrał ze sobą laptopa. Jak można kogoś kochać i zostawić w ten sposób? Mariola słabo tłumaczy, że może musiał tak postąpić i zapewnia, że Piotra na pewno nie pojechał do Doroty i kocha tylko i wyłącznie Magdę. Mecenas Miłowicz jest przerażona tym, że może go już więcej nie zobaczyć, nie usłyszeć, nie dotknąć. Mariola nie może powstrzymać łez. Mając na myśli złożoną Piotrowi obietnicę, mówi, że już dłużej tak nie wytrzyma i że nie można wymagać od ludzi takich rzeczy. Magda dopytuje jakich, ale dziewczyna odpowiada ogólnie, że wszystkich.

Karolina opowiada Danusi, jak bardzo zaskakuje ją, że maltretowane przez mężów kobiety nie wierzą w swoją wartość i pozwalają się źle traktować. Danusia podsumowuje, że dlatego właśnie podczas pracy w Feminie przydaje się cierpliwość. Halina dopytuje się o sytuację Magdy. Karolina musi nagle wyjść, bo Wiktor zapomniał odebrać dzieci ze szkoły.

Magda dzwoni do Rafała, aby podziękować za kwiaty. Chce mu również wytłumaczyć, że nie widzi szansy na związek z nim. Żywiecki stwierdza, że jeśli spotka wspaniałą kobietę, to nie pozwoli jej odejść, ale rozumie, że serce Magdy jest zajęte. Mężczyzna chce przynajmniej pomóc pani mecenas w rozwiązaniu samochodowego problemu.

Wojtek odwiedza Mariolę w nowym mieszkaniu. Przyjaciele odkorkowują wino. Płaska ponownie zaczyna temat idealnego faceta ? jaki powinien być i czy już się w życiu Marioli pojawił. Prawnik cały czas stosuje gesty kodujące. Dziewczyna wznosi toast za ideał i naśladując gestykulację Wojtka stwierdza, że idealny facet powinien być szczery i nie stosować sposobów w stylu lubczyk do kawy i voo doo. Wojtek wypija wino jednym haustem, potyka się o pudło i zmienia temat. Zdaje sobie sprawę, że Mariola przejrzała jego grę i jest mu wstyd.

Karolina, Agata i Magda spotykają się w mieszkaniu Sebastiana. Karolina tłumaczy Agacie, dlaczego prosiła Wiktora, aby poczekał z propozycją awansowania Magdy na wspólniczkę. W końcu jeśli Piotra zadzwoni, Magda będzie musiała polecieć do Stanów, a jeśli zostanie wspólniczką, to nie odwiedzi ukochanego. Agata jest wojowniczo nastawiona - facet znika, zaciera ślady, trzeba dać sobie z takim spokój. Stwierdza też, że jej sytuacja z Wojtkiem była inna. Ona bowiem chciała swojego chłopaka zmieniać, a Magda kochała po prostu, bezwarunkowo. Magda prosi, aby ktoś do niej zadzwonił. Agata szybko stwierdza, że to nie komórka jej się zepsuła, tylko… Piotrek - przechodzony i wybrakowany towar. Natomiast Rafał to co innego ? górna półka! Magda zgadza się z Karoliną i mówi, że jeśli Piotr zadzwoni, to od razu do niego poleci. Agacie też przyznaje rację, bo Rafał to fantastyczny facet. Sebastian również ją ma ? Piotr nie wyglądał na kogoś, kto chciałby ją porzucić. Opowiada, że przekopała z Mariolą całe biuro i nie znalazła nic na temat stażu. Jutro ma zamiar przeszukać mieszkanie Piotra. Albo dowie się, co się stało, albo przestanie kochać…

Magda wychodzi rano do kancelarii. Nagle nieznajomy mężczyzna zaprasza ją do luksusowego samochodu…

Wojtek przybiega do biura i ?przelatuje? przez sekretariat. Nie chce rozmawiać z Mariolą. Dziewczyna zatrzymuje go, aby zapytać o fakturę za kurs technik komunikacji interpersonalnej. Dziewczyna chce usłyszeć od Wojtka, jakie to zajęcia. Płaska kłamie, że to po prostu treningi dla adwokatów, aby lepiej sobie radzili z przeciwnikami na sali sądowej. Przyjście klientki wybawia go z dalszych tłumaczeń.

Magda wysiada przed kancelarią z luksusowego samochodu. Kierowca pyta, czy ma na nią zaczekać i informuje, że zgodnie z poleceniem dyrektora Żywieckiego, jest do jej dyspozycji 24 godziny na dobę. Bartek złośliwie komentuje, że Magda zachowuje się jak prezes, a nie jak wspólniczka. Dziewczyna szybko odparowuje, że ani jedno, ani drugie jej nie dotyczy, a samochód z kierowcą to po prostu czyjaś pomoc. Malicki mówi Magdzie, że Wiktor i on postanowili poczekać z propozycją awansu. Ta spokojnie przyznaje Bartkowi rację i pozbywa się go mówiąc, że ktoś otarł bok jego nowiutkiego auta.

Mecenas Miłowicz dzwoni do Rafała, aby podziękować za pomoc. Rozmowę przerywa przyjście klientki, więc Magda zdąża tylko zapewnić, że postara się zrewanżować za przysługę. Klientka denerwuje się, że mąż nie ma pieniędzy, które wygrał na giełdzie, bo pewnie wydał je na kochankę i ona wie, ?jakie są chłopy i że tylko kręcą, aby sobie młodszą znaleźć?. Magda stwierdza, że w takiej sytuacji bardziej skuteczna byłaby spokojna rozmowa i pyta, kiedy klientka ostatni raz wyznała mężowi miłość. Kiedy? 30 lat temu…

Mariola wieczorem pisze do Piotra o tym, że Magda była w kancelarii i szukała jakiegokolwiek śladu, aby go znaleźć. Dziewczyna podkreśla, jak bardzo Magda go kocha.

Wojtek konsultuje sytuację z Mariolą na kursie uwodzenia. Kolega z grupy radzi, aby dalej atakował kodami, aż dziewczyna sama mu się rzuci na szyję. Płaska stwierdza, że może te sposoby działają tylko podczas podrywu na jedną noc. Jego rozmówca oponuje, bo właśnie zaprosił instruktora, Michała, na swój ślub. Wojtek jednak przestał już wierzyć w kurs i rezygnuje z zajęć.

Magda w towarzystwie Natalii przeszukuje mieszkanie Piotra. Niestety nie znajduje żadnych informacji o stażu. Właścicielka mieszkania mówi jej, że też nic nie wie poza tym, że Piotr stwierdził, że nie może ze sobą zabrać dziewczyny, bo to nie byłoby dla niej dobre. Magda pyta, co Natalia zrobiłaby na jej miejscu. Kobieta odpowiada tylko, że mężczyźni zawsze wygrywają, bo kochają za coś ? za urodę, uśmiech, obiad. Magda dokańcza rozpoczęty wątek mówiąc, że one ? kobiety ? kochają, bo dobrze jest kochać, a jak już spotkają tego jednego jedynego, to robią wszystko, aby go w tym utwierdzić. Natalia i Magda zaczynają przeglądać kosz na papiery. Nagle kobieta coś znajduje…

Wieczorem Agata wyrzuca z szafy kolorowe krawaty, które kupiła dla Wojtka. Dziewczyna wciąż za nim tęskni. Magda natomiast pije wino na tarasie. W dłoni ściska kartkę znalezioną u Piotra. Przygląda się parze przytulającej się do siebie czule na chodniku przed bramą…

Wojtek ma spotkanie z mężczyzną, który nie chce się przyznać, że oblał kwasem balkon sąsiadki, niszcząc jej kwiaty doniczkowe i buty. Mecenas Płaska uświadamia mu, że musi mówić prawdę i nie może kłamać przed sądem, nawet jeśli spotka go za to kara. Jego rozmówca jest oburzony. Wojtek stwierdza nagle, że sąd to betka, gorzej będzie z Mariolą… Niedoszły klient, bardzo wzburzony, wychodzi z kancelarii, stwierdzając, że liberał go bronić nie będzie. Wojtek plotkuje z Mariolą, przyglądając się jej rozmarzonym wzrokiem. Dziewczyna jest w doskonałym humorze.

Magda rozmawia z Eweliną w fundacji Femina. Kobietę w ciąży zostawił partner. Mecenas Miłowicz uświadamia jej, że im szybciej zrozumie, że może liczyć tylko na siebie, tym lepiej dla niej i dziecka. Ewelina chce jednak tylko tego, żeby chłopak, Damian do niej wrócił. Tyle, że przecież nie można go do tego zmusić… Magda tłumaczy jej, że po urodzeniu dziecka, wytoczą Damianowi sprawę o ustalenie ojcostwa i alimenty. Dobitnie mówi, że może tęsknić, płakać, dzwonić, ale najprawdopodobniej zobaczy swojego chłopaka dopiero na sali sądowej. Ewelina zastanawia się, co takiego zrobiła. Przecież się kochali… Danusia pyta, co się stało, na co Magda odpowiada, że spotkała po prostu kolejną kobietę, która może liczyć tylko i wyłącznie na siebie. A co się dzieje z nią? Magda podaje Danusi kartkę, którą Natalia znalazła w koszu Piotra.

Magdę odwiedza w Feminie jej niedoszła klientka ? żona Ryśka, prowadzącego podwójne życie. Kobieta wręcza mecenas Miłowicz kwiaty i bardzo dziękuje za poradę. Okazało się bowiem, że jej ?kocham cię? odświeżyło małżeńską miłość. Wyszło ponadto na jaw, że mąż zbierał pieniądze zarobione na giełdzie na dom z ogródkiem ? niespodziankę z okazji 40. rocznicy ślubu.

Halina i Danusia podziwiają samochód, którym jeździ Magda. A co do kartki… Magda stwierdza, że skończył się pewien rozdział w jej życiu. Teraz ważna jest tylko praca.

Mariola rozmawia z Piotrem przez Internet. Dzięki kamerze widzi, że przyjaciel schudł. Mówi mu, że jeśli nie poinformuje Magdy o tym, co się dzieje, dziewczynę wykończą pytania bez odpowiedzi. Korzecki stwierdza, że musi przez chorobę przejść sam. Nie jest zresztą pewny, czy ?cudowne? leki mu pomogą i czy kiedykolwiek wróci… Nagle do kancelarii wpada Karolina. Mariola kończy rozmowę szybkim ?do widzenia, ciociu?. Waligórowa każe Marioli natychmiast się zbierać. Jest afera, a o szczegółach porozmawiają po drodze.

Magda pokazuje kartkę Piotra z tekstem ?Dorota, jutro lecę do Stanów? przyjaciołom. Sebastian stwierdza, że list jest niedokończony i nie wiadomo, czy Piotr go wysłał. Mariola stara się przekonać Magdę, że Piotr ją kocha, na pewno nie jest z Dorotą i ma jakiś ważny powód, że się nie odzywa. Karolina się z nią zgadza. Agata komentuje sarkastycznie, że według tej teorii, Wojtek też ją rzucił z miłości, a ona podświadomie nie może się związać z żadnym facetem, bo Wojtek jest miłością jej życia. Magda przygotowuje się do randki z Żywieckim. Sebastianowi nie podoba się, że Magda mści się za pomocą Rafała. Dziewczyna jest oburzona - przecież chce tylko podziękować za pomoc, poza tym to Agata i on ją z nim poznali. Po chwili zostawia przyjaciół samych w swoim mieszkaniu i wychodzi.

Mariola spotyka Wojtka przed swoim domem. Płaska postanawia się przyznać, że faktura za trening komunikacji interpersonalnej jest w istocie opłatą za kurs uwodzenia, na który się zapisał, bo już nie wiedział co zrobić, żeby zdobyć Mariolę. A przecież jak ludzie się kochają nie potrzebują żadnych trików. Mariola radzi Wojtkowi, aby wracał do Agaty. Chłopak jest zdezorientowany.

Magda spędza wieczór z Rafałem. Początkowo dobrze się bawi. Podczas spaceru jednak oczyma wyobraźni widzi siebie z Piotrem i nie słucha tego, co mówi do niej Rafał. Złapana na nieuwadze, szybko ucieka i nie korzysta z czekającej na nią limuzyny. Zatrzymuje się na chwilę, aby dać upust targającym nią emocjom…

źródło: magdam.onet.pl

Joanna Brodzik

3 paź 2006

Joanna Brodzik

Odcinek 34

26 wrz 2006

Mecenas Miłowicz stara się znaleźć w Internecie organizację, która zaoferowała Piotrowi stypendium. Bezskutecznie, bo przecież nie zna nawet jej nazwy. Powraca więc do starego zwyczaju ? ratowania się lodami i pop cornem.
Magda zwierza się kotu, że musi iść do kancelarii i poinformować, że nigdzie nie wyjeżdża. Dziewczyna żałuje, że podczas ostatniego wieczoru z narzeczonym wspomniała o Dorocie. O ile prościej by było, gdyby Piotr powiedział jej na pożegnanie: kocham cię, tutaj jest mój adres w Stanach i nazwa organizacji, przylatuj, kiedy chcesz…

Kasia i Łukasz przyjeżdżają taksówką do pracy. Chłopak dwoi się i troi, aby pomóc ukochanej. Ta docenia jego troskę, ale obawia się, że wziął na siebie zbyt dużo obowiązków. Łukasz stwierdza, że to dopiero początek i przypomina Kasi, że obiecała wyjść za niego za mąż. Dziewczyna jednak nie chce iść do ślubu w ciążowej sukience i proponuje poczekać, aż urodzi się dziecko.

Wojtek nie potrafi poradzić sobie ze znalezieniem dokumentów, które zostawił dla niego Piotr. Mariola szybko wkracza do akcji i ratuje sytuację. Mecenas Płaska zginąłby bez dobrej sekretarki. Wojtek ponownie zaczyna trenować na Marioli ?kody uwodzenia?, pytając jaki jest jej ideał mężczyzny. Wszystko co zyskuje to rosnące zdziwienie dziewczyny. Taniec godowy Wojtka przerywa przyjście do kancelarii Adama Kowalskiego, czarnoskórego mężczyzny, chcącego pozwać szefa za dyskryminację. Mężczyźnie towarzyszy świadek - Marysia Bąkowska. Mecenas Płaska zaprasza parę do swojego gabinetu i tym razem udaje mu się ominąć zamknięte skrzydło drzwi. Mariola komentuje pod nosem jego uwodzicielskie zachowanie.

Magda podczas spotkania z Waligórą i Malickim wyznaje, że nie wyjeżdża do Stanów. Bartek wytyka jej, że ma problem nie tylko z podejmowaniem decyzji, ale także z wytrwaniem w nich. Prawnik podkreśla, że mecenas Miłowicz jest totalnie zakochana i straciła zdolność racjonalnego myślenia, jak każda kobieta w jej stanie. Wiktor delikatnie prosi Magdę o wyjaśnienia ? przecież, kiedy proponowali jej pozycję wspólniczki oświadczyła, że na pół roku wyjeżdża. Dla Magdy rozmowa jest bardzo trudna. Stwierdza tylko, że postanowiła zostać dla dobra kancelarii.

Mecenas Miłowicz prowadzi nową sprawę rozwodową. Klient zaczyna opowiadać o nagłych, częstych wyjazdach służbowych swojej żony. Magda tymczasem kreśli na kartce imiona ?Piotr? i ?Dorota?, jest zamyślona i ma problemy z koncentracją, co jej klient od razu zauważa. Prawniczka przywołuje się do porządku i stara się skupić na rozmówcy. Ten opowiada więc dalej, że żona zostawiła mu raz adres i nazwę hotelu. Kiedy mężczyzna przyjechał na miejsce, okazało się, że partnerka go zdradza. Klient chce wprawdzie rozwodu bez orzekania o winie, ale nie ma zamiaru dzielić się z niewierną partnerką swoim majątkiem. Podczas rozmowy Magda cały czas przyrównuje jego sytuację do swojej. Czy Piotr na pewno wyjechał służbowo?

Wiktor tłumaczy Bartkowi, żeby przestał czepiać się Magdy. Dziewczyna miała po prostu ?poryw?. Malicki stwierdza, że właśnie dlatego, że kobiety kierują się porywami, nie można im ufać. Wiktor zastanawia się, czy niechęć wspólnika do płci przeciwnej nie jest przypadkiem spowodowana krótkim związkiem z Agatą. Ten odpowiada tylko, żeby poczekali tydzień lub dwa z decyzją przyjęcia Magdy na wspólnika. Podkreśla też, że pewnie Karolina, jako przyjaciółka mecenas Miłowicz, będzie szeptać Wiktorowi, jakim ta byłaby dobrym wspólnikiem. Waligóra na to złośliwie komentuje nowy samochód Bartka ? takie wozy przepisują lekarze, jako środek na kompleksy.

Mariola odbiera telefon od Bartka. Malicki sprawdza, gdzie jest Piotr. Informacja, że mecenas Korzecki wyjechał na staż, wyraźnie go cieszy.

Magda spotyka się z Sebastianem w parku. Dziewczyna stwierdza, że przyjaciel broni Piotra, tylko dlatego, że jest facetem. A przecież narzeczony powinien ją zabrać ze sobą do Los Angeles, albo przynajmniej wytłumaczyć sytuację, przeprosić… Sebastian wytyka Magdzie, że niepotrzebnie połamała wielbłądy i wspomniała podczas rozmowy z Piotrem o Dorocie. A tak poza tym, to co pani mecenas miałaby robić w Stanach? Zakupy? Zresztą Piotr na pewno chciał do niej zadzwonić, jak się urządzi w nowym miejscu, ale powstrzymuje go ?schiza? Magdy na punkcie jego byłej żony… Zdaniem Sebastiana to Piotrowi należą się przeprosiny za niesłuszne i bezpodstawne oskarżenia. Dziewczyna stwierdza, że przyjaciel prezentuje wstrętny, męski punkt widzenia. A jaki jest damski? Telefon do przyjaciółek i zwołanie narady wojennej.

Janek Zieliński, znajomy Marioli jeszcze z czasów dzieciństwa, pomaga jej zainstalować kamerę internetową w komputerze w kancelarii. Chłopak jest wyraźnie zainteresowany Mariolą. Tymczasem ze swojego gabinetu wychodzi Wojtek. Dziewczyna wyjaśnia, że kamera jest jej potrzebna do rozmów z rodziną w Niemczech. Mecenas Płaska przedstawia się znajomemu sekretarki tylko po co, aby sprawdzić kim jest potencjalny rywal i wracając do swojego gabinetu nabija sobie guza o drzwi. Janek od razu zauważa, że prawnik ?leci? na Mariolę.

Magda urządza ?babską? naradę wojenną w składzie: Agata, Karolina i Sebastian. Agata stoi na stanowisku, że Piotr poleciał do Stanów do Doroty. Magda wtrąca szybko, że to tylko jeden z możliwych scenariuszy. Karolina stwierdza, że Piotr z miłości podjął decyzję o tym, że poleci sam. Nie chciał, aby ukochana straciła pół ? bardzo ważnego zresztą ? roku w kancelarii. Agata złośliwie się zgadza, podając przykład Hamleta, który tak kochał Ofelię, że ta aż się utopiła. Ze szczęścia oczywiście. Karolina stwierdza, że Magda niepotrzebnie zrobiła Piotrowi aferę. Waligórowa wie, co to znaczy, bo przez swoje awanturowanie i brak zaufania do męża, spędziła trochę czasu samotnie… Magda, słuchając kojących słów Karoliny, robi się nieco spokojniejsza. Agata nie zamierza jednak dawać za wygraną i przypomina, że Dorota też przecież miała służbowo lecieć do Stanów… Jak sprawdzić, co naprawdę się stało? Może jakiś dowód jest w kancelarii ?Korzecki i Płaska?? Doktor Sebastian zaleca Magdzie, aby zapomniała o podejrzeniach, o Dorocie, oczyściła emocje i spokojnie zaczekała na telefon od Piotra. Magda się uspokaja i postawia poczekać, aż książę zadzwoni. Aha, i trzeba skleić wielbłądy!

Magda podczas rozmowy z Łukaszem wyznaje, że nie zna się ani ma małżeństwach, ani ? jak się właśnie dobitnie okazało ? na związkach. Zwierza się, że urządziła Piotrowi histerię o to, że ten jedzie na staż. Uznała, że to jakiś rodzaj zdrady, skoro nie chciał jej zabrać ze sobą, aby gotowała mu amerykańskie obiady. Łukasz kwituje, że jej zachowanie nie było racjonalne. Do gabinetu Magdy wpada Bartek. Z miejsca pyta ją o plany życiowe i prosi, aby w razie czego informowała o zmianach z wyprzedzeniem. Malicki jest w doskonałym nastroju. Po jego wyjściu Magda z Łukaszem zaczynają rozmawiać o Kasi.

Magda wyciąga Kasię na babską rozmowę i czereśnie na taras kancelarii. Sekretarka przyznaje rację Karolinie i Sebastianowi - Piotr nie chciał Magdy skrzywdzić. Długo czekał na staż, a kiedy go otrzymał, bardzo chciał z niego skorzystać ? ale nie kosztem planów ukochanej. Wystarczyło mu zaufać… Magda prosi Kasię, aby nie popełniała jej błędów. Przecież Łukasz chce się z nią ożenić. Dziewczyna ma jednak wątpliwości. Obawia się, że sytuacja między nią a Łukaszem może się zmienić, kiedy urodzi się dziecko. Obie dziewczyny stwierdzają, że powinny postarać się pozbyć wątpliwości.

Agata w nowej pracy czuje się jak ryba w wodzie. Wytyka Konradowi, podwładnemu, który wraz z nią został zatrudniony i niefortunnie zaproponował jej seks w windzie, źle przygotowany raport. Dziewczyna złośliwie nawiązuje do ich pierwszego spotkania, stwierdzając, że trzeba więcej myśleć o pracy, a mniej o zatrzymywaniu windy między piętrami. Konrad obiecuje, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy i tłumaczy swoje zachowanie zdenerwowaniem przed rozmową kwalifikacyjną. Agata dorzuca jeszcze, że sprawdziła jego CV. Wbrew temu, co mówił, wcale nie miał świetnej pracy, tylko przez pół roku był bezrobotny. Konrad wyjaśnia, że chciał dziewczynie zaimponować. Rozmowę przerywa pojawienie się przełożonego Agaty. Rafał Żywiecki chwali jej pomysły, propozycje i przejrzystość przygotowywanych raportów. Dziewczyna stwierdza błyskotliwie, że przez ostatnie dwa miesiące nie myślała tylko o tym, gdzie wysyłać swoje CV, ale także, co będzie jak ktoś jej odpowie.

Bartek emanuje doskonałym humorem. Z wielkim uśmiechem pyta Kasię o to, czy dziecko już zaczęło kopać. Magda przypomina sekretarce o tym, że postanowiły pozbyć się wątpliwości. Jakich? Zastanawiały się nad tym, czy Bartek ma podły charakter czy tylko udaje. Prawnik jest bardzo zainteresowany, do jakich dziewczyny doszły wniosków. Magda z uśmiechem odpowiada, że do wspólnych. Malicki wybiega za mecenas Miłowicz z kancelarii. Stwierdza, że nie rozumie jej zachowania ? bez względu na to, czy jest dla niej miły, czy nie, ona wciąż traktuje go paskudnie. Prawnik stwierdza, że pewnie nie może mu wybaczyć związku z Agatą. Magda wyprowadza go z błędu, odmawia wspólnego zjedzenia kolacji i oświadcza, że jest z mężczyzną, którego kocha. Bartek stara się wywołać w niej wątpliwości. Czy Piotr aby na pewno czuje do niej to samo? Malicki trafia w czuły punkt. Magda stojąc na pasach ?wróży? z przechodzących pieszych… Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha… ?Kocha? niestety nie może przejść przez pasy, mimo zachęt ze strony Magdy. Na sygnalizatorze pojawia się bowiem czerwone światło.

Magda odwiedza Agatę w jej gabinecie i serdecznie gratuluje sukcesu. Agata jak zwykle wzdycha, że nie może znaleźć faceta i szybko pyta o sytuację z Piotrem. Magda odpowiada, że nawet nie wie, czy ten dotarł na miejsce. Przyjaciółka cichutko dodaje: i z kim… Magda oponuje. Chce wierzyć Piotrowi. Wspomina jednocześnie, jak przekonywała Kasię, że powinna mieć zaufanie do Łukasza, podczas gdy ona sama ma z tym problem… Agata natomiast przywołuje swoją sytuację z Wojtkiem, który nagle, bez żadnego ostrzeżenia oddał jej klucze i było po wszystkim. Magda nie wierzy, że Piotr mógłby uciec od niej w ten sposób. Agata radzi, aby po prostu zadzwoniła. Rozmowę przerywa Rafał Żywiecki. Pan dyrektor zarządzający nie jest w stanie oderwać od mecenas Miłowicz wzroku. Powtarza tylko, że jest zachwycony. Po jego wyjściu z gabinetu, Agata stwierdza, że życie nie znosi pustki…

Mariola bezskutecznie stara się połączyć z Piotrem przez onet skype?a. Przyjaciel nie jest jednak podłączony. Sekretarka przypomina Wojtkowi o spotkaniu z adwokatem rasisty. Prawnik szybko zmienia temat na ?pomocnika? Marioli. Dziewczyna odpowiada spokojnie, że Janek jest tylko jej sąsiadem. Płaska przechodzi do ataku ?kodami?. Mariola jednak zamiast dać się uwieść, pyta rzeczowo, co mu jest i skąd taka gestykulacja. Chłopakowi robi się głupio i wychodzi. Mariola ponownie stara się połączyć z Piotrem przez Internet. Korzecki wciąż jednak jest nieuchwytny.

Agata i Sebastian odwiedzają Karolinę w nowym domu. Agata opowiada o tym, jak bardzo jej szef zainteresował się Magdą. Karolina stwierdza, że nie ma co podawać przyjaciółki komuś na tacy. Zresztą Piotr dopiero co wyjechał. Agata uparcie obstaje przy swoim ? to już koniec Magdy i Piotra, z czym nie zgadza się Sebastian. Agata podsumowuje, że nie chodzi jej o to, aby Rafał zastąpił Magdzie Piotra, tylko o odrobinę adoracji dla przyjaciółki ze strony przystojnego, dobrze zarabiającego, spokojnego mężczyzny bez byłej żony na karku. Tymczasem Magda spędza wieczór z winem na sklejaniu wielbłądów…

Wieczorem Agata po zrobieniu zakupów wraca do pustego mieszkania, a Magda zastanawia się, czy zadzwonić do Piotra i kiedy w końcu wykręca jego numer, nie może się połączyć. Obie dziewczyny czują się bardzo samotnie.

Kolejnego dnia Magda budzi się w nieco lepszym nastroju, który jednak szybko ją opuszcza w momencie, kiedy nie może odpalić samochodu… To wystarcza, aby zupełnie ją rozbić. Dzwoni do Sebastiana i żali się, że numer Piotra nie jest aktywny, jej samochód się rozsypał i… jej też niewiele brakuje. Przyjaciel radzi przyczepić do lodówki kartkę z napisem: ?jestem mądra, zdolna i śliczna?, a póki co zadzwonić po taksówkę i jechać do pracy.

Magda spotyka w sądzie Wojtka. Akurat wszystko wypada jej z rąk i nawet toga ją atakuje… Mecenas Miłowicz pyta o Piotra. Jego wspólnik nie ma jednak żadnych informacji. Wojtek wyznaje, że nie jest mu lekko z całą kancelarią na głowie. Magda dodaje na to, że przed samym wyjazdem pokłóciła się z narzeczonym i Piotr nawet się z nią nie pożegnał. Mecenas Miłowicz pyta, czy Piotr mógł pojechać do Doroty. Wojtek ją zapewnia, że to niemożliwe. To w końcu była żona za nim latała, a nie on za nią.

Łukasz czekając na Kasię w poczekalni przed gabinetem lekarskim układa tekst oświadczyn. Podczas rozmowy w amfiteatrze w Łazienkach tłumaczy jej, że im wcześniej się pobiorą, tym szybciej będą mogli razem świętować wszystkie rocznice ? srebrne gody i złote, i rubinowe. Kasia wciąż obawia się, że wszystko może zmienić się po narodzinach dziecka. W końcu Łukasz nie wytrzymuje i zaczyna, nie zważając na obecność innych ludzi, głośno krzyczeć, że kocha zarówno ją, jak i dziecko. Dodaje, że nie może się doczekać, kiedy ono po raz pierwszy powie ?mama?… ?Publiczność? nagradza wybuch Łukasza oklaskami, a Kasia w końcu zaczyna rozumieć, że może mu w pełni zaufać.

Magda przychodzi do kancelarii ?Korzecki i Płaska?. Ma nadzieję, że przynajmniej Mariola coś wie na temat Piotra. Dziewczyna jednak jest związana obietnicą i nic Magdzie nie może powiedzieć. Mecenas Miłowicz dziękuje, że może na nią liczyć. Mariolę jest zrozpaczona. Nie ma jednak wyboru ? Piotr liczy na jej dyskrecję…

Magda dziękuje Sebastianowi za pomoc z zepsutym samochodem. Mechanik powiedział, że z jej gratem trzeba jak najszybciej wybrać się na szrot, bo będzie sypał się coraz bardziej. Magda stwierdza, że ona też się sypie. Przyjaciele jadą samochodem, trzymając się za ręce, a każdy jest pogrążony we własnych myślach.

Magda spędza samotnie wieczór, siedząc na tarasie. Jest zamyślona i bliska łez.

Magda z klientem, którego ma rozwieźć, spotyka się z jego żoną ? Pauliną i jej prawną przedstawicielką. Kobieta wyznaje, że miała już dość ich małżeństwa, na co jej prawniczka przywołuje główny temat spotkania ? podział majątku. Magda podkreśla, że okoliczności rozpadu związku są w tej sytuacji bardzo istotne. Klient Magdy nie rozumie, co się tak naprawdę stało. Pyta więc żonę, dlaczego go zdradziła, dlaczego z tym mężczyzną. Paulina stwierdza, że wszystko przez jego zazdrość o tego właśnie człowieka. Mówi, że nie mogła już wytrzymać, specjalnie więc zostawiła adres hotelu i telefon, aby mąż ją nakrył. Nie potrafiła mu tego powiedzieć, ponieważ obawiała się, że będzie chciał naprawiać ich związek, podczas gdy ona wolała, żeby ją znienawidził. Magda jest osłupiała. W myślach porównuje swoją sytuację do tej, która spotkała jej klienta. Adwokat Pauliny przywołuje ?porządek? spotkania, ale mężczyźnie udaje się jeszcze uzyskać odpowiedź na jedno pytanie: czy żona kocha mężczyznę, z którym go zdradziła. Czy kocha? Wystarczy, że przestała kochać męża. Magdę boli każde słowo, które słyszy…

Sebastian, rozmawiając przez telefon z Agatą, opowiada, że Magda jest w koszmarnym stanie psychicznym, a nie da się jej skleić tak, jak wielbłądów. Przyjaciele postanawiają zaaranżować wspólne wyjście do klubu, aby oderwać mecenas Miłowicz od jej kłopotów. Agata ma zabrać ze sobą Rafała, a pretekstem będzie oblewanie jej nowej posady.

Kasia z Łukaszem, trzymając w dłoniach akty urodzenia, dyskutują tym, kto powinien być świadkiem na ich ślubie. Oboje zgadzają się, że na pewno jednym będzie Magda. Mecenas Miłowicz właśnie wychodzi ze spotkania. Warunki jej klienta ? zachowanie całości majątku ? zostaną spełnione. Łukasz proponuje Magdzie zostanie świadkiem. Dziewczyna się zgadza, pod warunkiem, że drugim nie zostanie Bartek, który pojawia się w tym momencie w sekretariacie. Łukasz mówi mu, że chcą wybrać na świadka kogoś, kto im sprzyja i jest ich przyjacielem. Bartek opacznie rozumie jego słowa i już zaczyna się cieszyć. Łukasz szybko wyprowadza go z błędu ? on i Kasia chcą, aby drugim świadkiem został Wiktor. Malicki nie ukrywa złości.

Mariola otrzymuje od Piotra e ?maila z pytaniem o Magdę. Odpisuje, żeby ten się z nią sam skontaktował. W kolejnym liście dziewczyna dodaje, że z chęcią poleci do Los Angeles, ale tylko po co, aby skopać mu tyłek.

Agata, Magda, Sebastian i Rafał spędzają wieczór w klubie. Żywiecki stara się rozśmieszyć Magdę, co nie jest prostym zadaniem. Sebastian bawi się na parkiecie z Agatą, Rafał prosi więc mecenas Miłowicz do tańca. Po kilku zaledwie wspólnych krokach, dziewczyna zaczyna tańczyć sama, zatopiona we wspomnieniach. Podczas powrotu do domu, Magda mówi Sebastianowi, że nie gniewa się za zaaranżowanie zabawy, ale prosi, aby przyjaciele nie oczekiwali, że nagle zapomni o Piotrze. Sebastian tłumaczy Korzeckiego i stwierdza, że musiałby być kompletnym idiotą, aby zostawić takie cudo… Magda tymczasem rozmyśla o wspólnych chwilach spędzonych z narzeczonym. W końcu stwierdza stanowczo, że nie pozwoli Piotrowi tak zniknąć. Dowie się, co się stało, a jeśli on jej nie kocha, to niech sam jej o tym powie.

źródło: magdam.onet.pl

Odcinek 33

19 wrz 2006

Piotr nie może spać. Budzi się o świcie i siedząc na tarasie przegląda wspólne zdjęcia z Magdą i przyjaciółmi. Pani mecenas jest nieco zaniepokojona zachowaniem ukochanego, ale szybko daje się uspokoić. Gdyby miała pojęcie, co gnębi Piotra…
Karolina wychodzi rano do fundacji, z czego Wiktor nie jest zadowolony. Kobieta stwierdza, że mąż powinien się do tego przyzwyczaić, bo od tej pory tak będzie wyglądało ich życie, a co więcej, nie zanosi się na to, że Femina się jej znudzi. Waligórze nie podoba się, że Karolina chce pomagać całemu światu, zamiast robić to, co jest najważniejsze dla rodziny ? czyli na przykład odbierać dzieci ze szkoły. Karolina skutecznie zamyka Wiktorowi usta upominając, że powinien zająć się kancelarią, porozmawiać z Bartkiem i załatwić sprawę Magdy.

Mariola przegląda katalog mebli. Musi wybrać odpowiednie wyposażenie dla samotnej sekretarki. Dziewczyna opowiada Wojtkowi, że zmieni mieszkanie, gdy wyprowadzi się poprzedni lokator, a właściciel pomaluje ściany. Wojtek proponuje pomoc, ale Mariola szybko odpowiada, że od takich zadań ma rodzinę. Chłopak podkreśla, że to czysto koleżeńska oferta, po czym wchodząc do swojego gabinetu trafia - jak zwykle - w zamknięte drzwi.

Piotr rozmawia z czarnoskórym mężczyzną dyskryminowanym przez swojego szefa ? prezesa spółdzielni. Nowy klient mecenasa Korzeckiego ma dosyć kpiących pytań w stylu: jakim prawem nazywa się Kowalski i czy mu w Polsce przypadkiem nie za zimno. Denerwuje go to tym bardziej, że urodził się w Puławach i nigdy nie był w Afryce. Mężczyzna podkreśla, że polska konstytucja gwarantuje poszanowanie każdemu obywatelowi, a odzywki ?to jest kraj ludzi białych? czy ?spieprzaj do swojej chatki w Afryce?, wyraźnie naruszają konstytucyjny zapis. Piotrowi ciężko skupić się na rozmowie i zebrać myśli. Mecenas najwyraźniej czuje się coraz gorzej. Radzi Kowalskiemu, aby znalazł świadków i informuje, że w związku z jego wyjazdem ktoś inny będzie prowadził tę sprawę. Klient wspomina mimochodem, że najwięcej organizacji antyrasistowskich jest w Stanach Zjednoczonych, powinien więc powiedzieć swojemu prezesowi, aby wysyłał go do Nowego Jorku zamiast do Afryki.

Waligóra dopytuje Bartka, dlaczego tak bardzo mu przeszkadza awansowanie Magdy na wspólnika. Malicki stwierdza, że przez to straci część swoich udziałów, na co Wiktor szybko mu uświadamia, że stanie się wręcz przeciwnie ? wszyscy w kancelarii będą zarabiali znacznie więcej. W końcu Bartek wyznaje, co go gryzie: Magda powinna go poprosić o awans. Prawnik rozpoczyna krótki wykład na temat znaczenia próśb w życiu i ponoszenia za wszystko kosztów. W międzyczasie Waligóra prosi Kasię o wezwanie Magdy na spotkanie. Bartek pyta ją, czy chce zostać wspólnikiem. Magda stwierdza, że skoro udało im się dojść do porozumienia, to oczywiście przyjmuje propozycję. Malicki zaczyna opowiadać bajkę o trzech magicznych słowach: dziękuję, przepraszam i… Prawnik zawiesza głos, a mecenas Miłowicz kończy historyjkę słowem ?proszę?. W ten sposób wszyscy są zadowoleni ? Bartek uznaje, że Magda poprosiła o awans, a ona sama z trudem ukrywa rozbawienie.

Wojtek przedstawia Piotrowi swój nowy pomysł na zdobycie Marioli za pomocą… neurolingwistycznego programowania metodą hipnozy konwersacyjnej. Korzecki śmieje się, że widocznie świece, kolacja i kwiaty to już przeszłość. Wojtek jest przekonany, że Mariola go kocha, tylko jeszcze sobie tego nie uświadamia. Tłumaczy, że jest zdesperowany i już sam nie wie, co ma robić. Ma żal do przyjaciela, że ten zamiast mu pomóc, ciągle powtarza ?daj sobie spokój?. Piotr radzi, aby Wojtek odpowiedział sobie na ważne pytanie ? czy naprawdę kocha Mariolę. Płaska nie ma żadnych wątpliwości co do stanu swoich uczuć. To przecież dla niej idzie na kurs neurolingwistycznego programowania. To ona jest tą jedną jedyną. W końcu Wojtek uzyskuje błogosławieństwo Korzeckiego. Tygrys rusza do boju!

Magda dzieli się z Łukaszem szczegółami rozmowy z Bartkiem. Dziewczyna śmieje się, że w zasadzie nie poprosiła Malickiego o pozycję wspólnika w kancelarii, tylko odpowiedziała na jego pytanie. Łukasz stwierdza, że znając Bartka, nie wiadomo co jeszcze może się zdarzyć. Magda zgadza się i dodaje, że właśnie dlatego nie zacznie od razu świętować sukcesu, tylko poczeka do momentu podpisania wszystkich odpowiednich papierów. Łukasz serdecznie jej gratuluje zasłużonego awansu.

Wojtek wybiera się na kurs. Przed wejściem podsłuchuje rozmowę dwóch chłopaków rozmawiających o działaniu kodów podprogowych na dziewczyny. Jeden z nich wyraża wątpliwość, że skoro kody są faktycznie tak skuteczne, to po co kolega wybiera się na kurs po raz trzeci? Jak to po co? Trzeba przecież szkolić warsztat i wymieniać doświadczenia! Wojtek ma dość niepewną minę. Widać, że nie bardzo wierzy w skuteczność metody.

Piotr zasypia na kanapie w pracy. Mariola jest zaniepokojona. Złości ją również, że o niczym nie może powiedzieć Magdzie. Korzecki pyta, czy Wojtek ma u niej szanse. Ta szybko odpowiada negatywnie i zmienia temat na wyjazd Piotra do Stanów. Ciekawi ją, czy prawnik znalazł już sposób na wyznanie narzeczonej prawdy. Z jego zachowania dziewczyna szybko wnioskuje, że nie. Korzecki stwierdza, że nie chce, aby Magda patrzyła na niego tak jak ona teraz ? z litością.

Michał Wilczyński, instruktor prowadzący kurs uwodzenia, obiecuje zgromadzonym mężczyznom, że już wkrótce zrobi z nich pogromców kobiecych serc i ciał. Te zapewnienia budzą aplauz zgromadzonych panów. Wojtek czuje się dość niepewnie, ale stara się czynnie uczestniczyć w zajęciach i pilnie notuje. Wilczyński tłumaczy tajemnice powodzenia u kobiet ? należy przede wszystkim udawać, że nie chodzi o seks, a największym męskim błędem jest okazywanie tego, jak bardzo chcą zaciągnąć wybrankę do alkowy. W przerwie kursanci uiszczają opłatę za zajęcia. Instruktor radzi Wojtkowi, aby wziął rachunek na firmę. Wprawdzie kursu uwodzenia nie można sobie odliczyć od podatku, ale kurs technik komunikacji interpersonalnej - owszem.

Podczas spaceru Piotr mówi Magdzie, że otrzymał propozycję wyjazdu na staż od amerykańskiej organizacji zajmującej się dyskryminacją rasową. Magda cieszy się jego sukcesem, ale jednocześnie jest zdziwiona, że nic o tym wcześniej nie wiedziała. Chłopak tłumaczy, że zgłosił się tak dawno, że sam zapomniał o wysłaniu aplikacji, a teraz otrzymał szansę, ponieważ jeden z uczestników wycofał się. Magda chce jechać z Piotrem. Stwierdza, że kancelaria nie zając i nie ucieknie… Korzecki przypomina jej ich niedawną rozmowę na temat rozsądku w związku. Przytacza jej własne argumenty ? żadna ze stron nie ma prawa prosić, aby druga poświęcała swoje plany i marzenia… Magdę szokuje informacja, że Piotr wyjeżdża już za kilka dni. Stara się jednak zachować spokój. Widząc, że Piotr nie najlepiej wygląda, radzi mu wziąć aspirynę, aby się nie rozchorował przed odkryciem Ameryki.

W nocy Piotr nie może zasnąć. Coraz gorzej się czuje, kaszle, dostaje krwawienia z nosa. Zamiast zasnąć, ogląda wspólne zdjęcia z Magdą.

Magda spotyka się z Wiktorem i Bartkiem. Informuje swoich niedoszłych wspólników o swoim wyjeździe do Stanów z Piotrem. Bartek jest wzburzony. Stwierdza gorzko, że nie ma sensu Magdy zatrzymywać. Dla niego sytuacja jest jasna ? prawniczka porzuca kancelarię z powodu wyjazdu kochanka. Magda oponuje ? Korzecki nie jest jej kochankiem, tylko przyszłym mężem, a ona wyjeżdża tylko na pół roku. Wiktor spokojnie odpowiada, że Magda stawia ich pod ścianą i jeszcze każe im się z tego cieszyć. Bartek grozi, że nie wiadomo czy mecenas Miłowicz będzie miała do czego wracać i wyprasza ją z gabinetu. Przed wyjściem Magda podsumowuje, że nie lekceważy danej jej szansy i prosi tylko o zrozumienie dla kochającej kobiety. Łukasz z Kasią dopytują jak poszło spotkanie. Magda stwierdza jedynie, że do jej powrotu oni mają stać się szczęśliwym małżeństwem.

Piotr wciska kłamstwo o stażu w Stanach również Wojtkowi. Ten dziwi się, że zaproszenie na staż przyszło tak późno. Mariola nie jest w stanie słuchać tłumaczeń Korzeckiego i wychodzi. Płaska cieszy się, że przyjaciel chce się rozwijać, ale jednocześnie boi się o los kancelarii. Piotr sprytnie stwierdza, że teraz Wojtek zostanie sam na sam z Mariolą, czym nieco go uspokaja. Na koniec rozmowy Korzecki dodaje, że nie chce organizować pożegnania.

Magda opowiada Teresie, Karolinie i Halinie o swoim wyjeździe. Czerskiej przypomina się podróż, którą odbyła ze swoim mężem - Markiem. Magda wyjaśnia, że to zupełnie inna sytuacja. Piotr jedzie do pracy, a ona zamierza prać, gotować, sprzątać i czekać na ukochanego mężczyznę. Magda wyznaje, że już zaczęła starania o wizę i dopiero jak ją otrzyma, zawiadomi Piotra o swoich planach. Kobiety obiecują pod nieobecność Magdy zrobić z Feminy najprężniej działający ośrodek pomocy społecznej po tej stronie oceanu.

Wojtek, przybierając nonszalancką pozę, czeka na Mariolę po pracy. Proponuje jej spotkanie w knajpce, aby omówić sprawy związane z kancelarią. A potem? Potem odwiezie ją do domu, jeśli ona na to pozwoli A potem? Wojtek, nieco zbity z tropu, tłumaczy, że chodzi mu wyłącznie o kancelarię. Mariola stwierdza, żeby pomyślał o tym sam w domu, a jutro w pracy podzieli się z nią efektami swoich przemyśleń.

Piotr spotyka się z Natalią Podgórską i płaci czynsz za pół roku z góry. Kobieta dopytuje, co z Magdą. Uświadamia mu, że jakikolwiek jest cel jego wyjazdu, dziewczyna i tak dowie się kiedyś prawdy i może mu nie wybaczyć. Piotr z kolei nie wybaczyłby sobie, gdyby ją ze sobą zabrał… Podgórska na to opowiada mu historię ze swojego życia. Jej młodszy syn, Karol zakochał się w swojej o 10 lat starszej promotorce. Kiedy po wypadku znalazł się w szpitalu, ona skłamała dziewczynie, której nie akceptowała, że chłopak nie chce jej znać. Ta wyjechała na konferencję naukową do Australii i tam została. Po wyjściu ze szpitala Karol zdołał odnaleźć swoją ukochaną w Australii. Do dziś są razem i do dziś nie odzywają się do Natalii… Kobieta mówi, że bliscy są w stanie wiele wybaczyć, ale uszczęśliwiania na siłę, wbrew uczuciom ? nigdy.

Wojtek konsultuje się z Wilczyńskim, aby dowiedzieć się, co robi źle. Instruktor pyta, czy wykonał gest kodujący i zaczynają ćwiczyć. Płaska początkowo nie może opanować śmiechu, następnie jednak jego zabiegi i gesty zyskują aprobatę prowadzącego.

Piotr siada przed kamerą i zaczyna nagrywać płytę dla Magdy. Chce wytłumaczyć, dlaczego nie mógł powiedzieć jej prawdy na temat swojego wyjazdu do Stanów. Czy tym razem ją wyzna?

Korzecki odbiera od profesora Filara komplet swoich badań. Żegna się z lekarzem i obiecuje pozostać optymistą…

Magda dzwoni do Marioli, aby zaprosić ją na spotkanie. Ta szybko stwierdza, że nie może, bo ma inne, ważne plany i oddaje słuchawkę Piotrowi. Korzecki informuje, że ma już bilet na samolot z Krakowa i jutro pierwszym ekspresem wyjeżdża z Warszawy. Magda dziwi się, że tak szybko, ale jest szczęśliwa, bo trzyma w rękach amerykańską wizę. Piotr pyta, dlaczego Mariola nie chce spotkać się z Magdą. Ta odpowiada, że nie jest w stanie spojrzeć dziewczynie w oczy. Dziwi się, że Piotr jest tak okrutny… Korzecki prosi Mariolę, aby go odprowadziła na dworzec.

Magda spotyka się z Karoliną, Agatą i Sebastianem. Pyta, czy Waligóra jest nią bardzo rozczarowany, ale Karolina stwierdza, żeby Magda się tym nie przejmowała. Sebastian wyznaje, że już zaczyna tęsknić za ?siostrą z wyboru?.

Mariola odbiera od listonosza fakturę za kurs, na który uczęszcza Wojtek. Wiedziona ciekawością sprawdza w Internecie, o co chodzi i trafia na stronę szkoły uwodzenia…

Wieczorem Magda z Piotrem siedzą na kanapie i oglądają wspólne zdjęcia. Dziewczyna zauważa, że jednego brakuje, po czym zaskakuje Piotra mówiąc, że nie będzie musiał za nią tęsknić, bo ona dostała już wizę i za kilka dni do niego dojedzie. Piotr oponuje, ale Magda nie daje mu dojść do słowa. Dodaje, że wprawdzie wolałaby jechać od razu z nim, ale potrzebuje trochę czasu na załatwienie kilku spraw w Warszawie. Korzecki stwierdza, że leci sam. Magda jest zaszokowana, widząc jego powagę. Zaczyna dopytywać Piotra o adres organizacji, która zaprosiła go do Stanów. Kiedy Korzecki unika odpowiedzi, Magda dochodzi do wniosku, że pewnie znowu chodzi o Dorotę. Czy tym razem znowu się połamała? A może śmiertelnie zachorowała? Zrozpaczona Magda wykrzykuje, że pewnie była dla Piotra tylko przynętą na byłą żonę, powodem, dla którego Dorota miała stać się zazdrosna i do niego wrócić… Piotr wciąż nie odpowiada na pytania Magdy. Sytuacja go przerasta. Mocno przytula dziewczynę i wychodzi.

Agata z Sebastianem, lekko podchmieleni wychodzą z knajpki. Dziewczyna nie może zrozumieć dlaczego, mimo że oboje są ?do rzeczy?, nie mogą ułożyć sobie życia osobistego. Cóż… Pozostaje się upić za szczęście przyjaciół.

Magda nie może dojść do siebie i opanować łez. Co chwilę dzwoni do Piotra, ale ten nie odbiera telefonu. Dziewczyna leży na łóżku wpatrując się z rozpaczą w sufit. Obok niej są tylko dwa połamane wielbłądy.

Mariola żegna Piotra na dworcu. Korzecki przekazuje jej płytę dla Magdy i obiecuje, że wróci. Zupełnie rozbita, dziewczyna wsiada do autobusu. Nie mogąc nic poradzić na zaistniałą sytuację, bezgłośnie płacze…

Magda jedzie na dworzec, aby pożegnać się z Piotrem. W ostatnim momencie wbiega na peron i odnajduje Piotra w jednym z przedziałów. Chłopak szarpie się z oknem, nie jest jednak w stanie go otworzyć. Kochankowie żegnają się przyciskając dłonie do szyby i nie odrywając od siebie wzroku. Wkrótce pociąg rusza, a osłupiała Magda zostaje na peronie.

źródło: magdam.onet.pl

Odcinek 32

12 wrz 2006

Przed wyjściem do pracy Magda nie może znaleźć tekstu ugody, którą zamierza zawrzeć. Nagle przychodzi jej do głowy, że przecież dokument mógł zapodziać się w teczce Piotra. Ten jak lew broni dostępu do swojej torby. Tłumaczy niby żartem, że może ma tam coś, czego nie chce dziewczynie pokazać. Czy chodzi mu o dwie fiolki z lekarstwami?
Wychodząc z domu Magda śmieje się, że powinni porozmawiać na temat pierścionka, bo wtedy w końcu spokojnie mogłaby grzebać w teczce narzeczonego. Dziewczyna składa zły humor Piotra na karby jego rozstania z motorem. Żartuje, że przecież każdy mężczyzna czuje się lepiej z silnikiem między nogami. Piotr tłumaczy, że serwis czeka na części, a poza tym prawdziwy mężczyzna nie przyzwyczaja się do swojego motoru. Magda odpowiada czule, że kocha go niezależnie od tego czy ma motor czy nie, a kiedy nim jeździ, ona się po prostu o niego bardziej boi.

Kasia przegląda w Internecie strony poświęcone ciąży, a Łukasz tłumaczy niedoszłej klientce, dlaczego nie mogą oskarżyć rządu o to, że niespełnienie obietnic wyborczych wpłynęło na jej życie osobiste.

Waligóra uświadamia Bartkowi, jakiego bałaganu narobi proponując Łukaszowi udziały w kancelarii. Nie bacząc na nic Malicki składa jednak koledze ofertę. Łukasz pół żartem pyta, czy to oznacza, że będzie miał własny gabinet. Bartek przekonuje Waligórę, że Łukasz będzie pracował trzy razy więcej, aby pokazać swoją wdzięczność, a po urodzeniu dziecka z pewnością będzie spędzał więcej czasu w kancelarii, aby nie zmieniać pieluch i nie słuchać płaczu niemowlaka. Waligóra jest zirytowany i uznaje rozmowę za niebyłą. Bartek niekoniecznie. Kasi robi się smutno na myśl, że narzeczony może zostawać po godzinach w kancelarii, aby nie przebywać z nią i dzieckiem. Łukasz szybko rozwiewa jej wątpliwości ? przecież z chęcią będzie zmieniał pieluchy i co więcej, sporo już o tym wie ? z Internetu oczywiście.

Piotr przygląda się fiolkom z lekarstwami. Po chwili odbiera telefon od tajemniczego profesora. Kiedy odkłada słuchawkę, prosi Mariolę, aby przełożyła wszystkich klientów na następny dzień i wychodzi z kancelarii na spotkanie ze swoim rozmówcą.

Agata umiera ze strachu przed rozmową kwalifikacyjną. Rozmawiając z Magdą przez telefon zwierza się jej, że najtrudniejsza sprawą jest… brak odpowiedniego stroju. Mecenas Miłowicz obiecuje wezwać na pomoc sztab kryzysowy w postaci Karoliny i Marioli.

Instytut hematologii i transfuzjologii. Piotr, czekając w kolejce na wizytę lekarską, mimowolnie słucha zwierzeń żony jednego z pacjentów. Kobieta jest załamana, ponieważ choroba męża okazała się dla niej znacznie większym ciężarem niż mogłaby przypuszczać. Nadchodzi kolej Piotra. Profesor Edward Filar rozpoczyna rozmowę tłumacząc prawnikowi, że wprawdzie anemia i spadek liczby białych krwinek to choroby hematologiczne, ale w jego przypadku oznaczają co innego. Piotr bierze to za dobrą monetę i stwierdza, że jest po prostu przemęczony. Lekarz szybko wyprowadza go z błędu. Korzecki jest bowiem chory na mało rozpoznaną chorobę układu odpornościowego ? układowego tocznia trzewnego - a do objawów, które ma teraz, wkrótce dołączą inne. Dla Piotra wszystko co mówi lekarz brzmi dość ?egzotycznie?. Profesor tłumaczy prawnikowi, że w jego organizmie powstają białka atakujące zdrowe komórki ? tak jakby jego ciało samo chciało popełnić samobójstwo. Leczenie tej niejednokrotnie śmiertelnej choroby jest długotrwałe, uciążliwe i obarczone ryzykiem powikłań, a jej przebieg charakteryzuje się nawrotami. Na twarzy Piotra maluje się osłupienie. Profesor wyjaśnia Piotrowi jak wygląda choroba. Wszystko wskazuje na to, że jest wyjątkowo paskudna, a chory wymaga opieki. Na koniec lekarz informuje, że w Los Angeles jest ośrodek badań zajmujący się eksperymentalnym leczeniem tocznia. Korzecki natychmiast podejmuje decyzję, że chce się tam dostać.

Magda towarzyszy swojemu klientowi, Mariuszowi Karczewskiemu na spotkaniu z byłą żoną i jej prawnym przedstawicielem. Sprawa, którą prowadzi mecenas Miłowicz dotyczy żądań mężczyzny o to, aby była żona opłaciła mu studia. Dlaczego? Ten bowiem poświęcił 4 lata swojego życia, rezygnując ze swoich planów i ambicji, aby ją utrzymywać podczas nauki na prestiżowej uczelni. Teraz kobieta skończyła studia, otrzymała dobrze płatną pracę i rozwiodła się z mężem, który tyle jej pomógł. Elżbieta Karczewska nie czuje się winna i nie widzi sensu w finansowaniu byłego partnera. On ją przecież utrzymywał tylko dlatego, że sam tego chciał. Prawnik Karczewskiej jest tego samego zdania, sprawa znajdzie więc swój finał w sądzie.

Mariola, Karolina i Magda pomagają Agacie wybrać ubranie na rozmowę kwalifikacyjną, co nie jest takie proste. Jeśli bowiem dziewczyna chciałaby się czuć komfortowo, musiałaby ubrać dres, jeśli włoży szpilki, to będzie sprawiała pozory zbyt pewnej siebie, a w butach na płaskim obcasie ? osoby z prowincji… Mariola nie dziwi się, że Agata ma stany lękowe ? w końcu od 3 miesięcy jest bez pracy. Karolina wtrąca, że ona nie pracuje od 12 lat i też obawia się rozpoczęcia współpracy z fundacją. W końcu Agata wybiera strój, który przyjaciółki entuzjastycznie aprobują. Magda zwierza się, że Piotr zrobił się ostatnio jakiś dziwny. Mariola spieszy z informacją, że kilka dni temu mecenas wypytywał ją o jubilerów, a dzisiaj urwał się na cały dzień w celu załatwienia jakichś tajemniczych spraw. Magda dodaje, że ma kłopot ze sprawą mieszkania. Ceny są koszmarnie wysokie, a ona nie chce sprzedawać swojego, ponieważ dopiero zaczęła spłacać kredyt.

Piotr spaceruje po starówce, przyglądając się bawiącej się młodzieży i zakochanym parom. Wkrótce dołącza do niego Magda. Zakochani wybierają się na sentymentalny spacer uliczkami starego miasta, wspominając swoje pierwsze spotkania i pierwszy pocałunek. Dziewczyna wyznaje, jak bardzo chciała mu wtedy ulec. Co więcej ? nadal chce…

Rano Magda opowiada Piotrowi o sprawie, którą prowadzi. Dziewczyna stoi na stanowisku, że była żona Karczewskiego powinna zapłacić za 4 lata jego poświęceń i za to, że go bezwzględnie wykorzystała. Piotr stwierdza, że związek dwojga ludzi nie jest układem biznesowym ? no może z wyjątkiem wspólnego kupowania mieszkania. Mecenas Miłowicz dodaje, że stawianie wszystkiego na jedną kartę zwykle źle się kończy, przywołując jako argument jego sytuację z Dorotą. Tyle, że jej i Piotrowi nic nie grozi ? przecież są związkiem dwojga kochających się ludzi, z których żadne nie chce, aby drugie rezygnowało ze swoich marzeń, ambicji i planów. Przed wyjściem z domu Piotr znowu dostaje krwotoku z nosa. Ledwo zdąża umyć umywalkę przed wejściem Magdy do łazienki.

Bardzo zdenerwowana Agata stoi przed bankiem, w którym ma odbyć się rozmowa kwalifikacyjna. Czekając przed gabinetem, rozmawia z dość aroganckim mężczyzną - Konradem. Konrad zachowuje się tak, jakby posadę miał już zapewnioną. Po chwili proponuje Agacie ?szybki numerek? w windzie na rozluźnienie. Dziewczyna stanowczo go zbywa. Pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej Agata zostaje zmuszona do odpowiedzi na dość dziwaczne pytania ? jaki lubi kolor, jakie zwierzęta. Doprowadzona do ostateczności stwierdza, że ta rozmowa to farsa i wychodzi. Na odchodnym dodaje, że jej znak zodiaku do wkurzony wodnik.

Kasia dąsa się na Łukasza o zamieszanie wokół ?wspólniczej? sytuacji. Łukasz, postępując zgodnie z jej radą, wybiera się na rozmowę z Magdą. Miłowicz i Zaniewicz wybierają neutralny grunt i przyjacielsko dyskutują podczas spaceru w parku. Szybko dochodzą do porozumienia, że w takiej sytuacji oboje powinni zrezygnować z pozycji wspólnika w firmie. Na dowód zawartego przymierza przybijają mocną piątkę.

Piotr przegląda w Internecie informacje na temat choroby, na którą cierpi. Prawnik odmawia wzięcia kolejnej sprawy. Mariola komentuje, że Korzecki zrobił się ostatnio mało pracowity i dość… dziwny. Sprawę z wyraźną niechęcią bierze Wojtek, mimo że zagadnienia spadkowe do tej pory były domeną Piotra. Korzecki jest wyraźnie podenerwowany. Wojtek bezskutecznie namawia przyjaciół z kancelarii na wspólne wyjście na ściankę. I, co już weszło mu chyba w zwyczaj, wychodząc pakuje się prosto w zamknięte drzwi.

Agata, pochłaniając kolejną porcję bitej śmietany, zwierza się Magdzie i Karolinie z przebiegu rozmowy kwalifikacyjnej. Przyjaciółki starają się ją pocieszyć mówiąc, że różne dziwne pytania słyszy się na tego typu spotkaniach, a kolejna porcja bitej śmietany z pewnością dobrze jej nie zrobi. Co jednak począć, kiedy nie ma się ani faceta, ani pracy, pieniądze się kończą, a ochoty na seks przybywa? Żale Agaty przerywa telefon. Agata jest więcej niż zaskoczona tym, co słyszy…

Piotr nie potrafi zrozumieć, dlaczego kobiety w stresie rzucają się na bitą śmietanę i lody z popcornem. Magda wyjaśnia, że nigdy tego nie robią, gdy mają pracę, pieniądze i silne męskie ramię przy boku. Dziewczyna dodaje, że Agata dostała zaproszenie na drugą rozmowę w tym samym banku. Ma nadzieję, że przyjaciółka dostanie pracę, bo w przeciwnym wypadku może stać się pierwszą kobietą, która zginie od nadmiaru bitej śmietany. Piotr zagaja o Sebastiana, a Magdzie przypomina się, że przyjaciel właśnie udziela wywiadu w telewizji. Para zdąża na końcówkę programu, kiedy Sebastian pozdrawia Magdę ? swoją siostrę w wyboru. Piotr wpada na pomysł zorganizowania wspólnej kolacji, aby uczcić sukces Sebastiana. Mecenas obiecuje przygotować makaron, czym mile zaskakuje Magdę.

Sebastian robi wieczorne zdjęcia. Nie odbiera telefonu od Grzegorza. Agata śpi, a na jej biurku wciąż stoi wspólne zdjęcie z Wojtkiem…

Magda stara się wytłumaczyć Piotrowi swoje stanowisko w sprawie Mariusza Karczewskiego. Dla niej mężczyzna nie jest zwykłym klientem, tylko człowiekiem, który zrezygnował ze wszystkiego, aby pomóc żonie. Kobieta nie była jednak w stanie docenić jego poświęcenia, więc powinna zapłacić za swój egoizm. W związku bowiem powinny się liczyć potrzeby dwóch osób, a nie tylko jednej. Piotr w końcu przyznaje Magdzie rację.

Magda z Łukaszem spotykają się z Waligórą i Bartkiem, aby wspólnie odrzucić propozycję zostania wspólnikiem. Waligóra dopytuje, kto kogo namówił do takiego posunięcia. Magda podsumowuje tylko, że jak widać Bartek jest bardzo zadowolony z takiej sytuacji i na odchodnym prosi, aby Wiktor skontaktował się z nią w tej sprawie, kiedy dojdzie do porozumienia ze wspólnikiem.

Piotr dowiaduje się od profesora, że został zakwalifikowany na leczenie w Los Angeles. Korzecki ma zaledwie tydzień na zamknięcie swoich spraw i wyjazd do kliniki w USA. Lekarz radzi, żeby Piotr wybrał się na leczenie z kimś bliskim, bo pomoc może okazać się niezbędna. Prawnik stwierdza stanowczo, że nie widzi takiej potrzeby.

Agata ogląda swój nowy gabinet. Jest zaskoczona, że dostała pracę. Prezes banku ? Rafał Żywiecki - wyjaśnia, że na takiej posadzie nie sprawdziłby się ktoś, kto potulnie odpowiada na wszystkie pytania i nie potrafi podjąć trudnych niekiedy decyzji. Zresztą on lubi zdecydowanych pracowników. Po chwili Agata staje oko w oko z arogantem, którego spotkała przed pierwszą rozmową kwalifikacyjną. Konrad został kierownikiem działu infolinii, jest więc jej ? świeżo upieczonej pani dyrektor - podwładnym.

Mariola pomaga Piotrowi, który dostał nagłego krwotoku z nosa w pracy. Dziewczyna chce poinformować Magdę o problemach Korzeckiego, ale ten ją powstrzymuje. W końcu prawnik decyduje się podzielić swoim sekretem ? wymaga jednak od sekretarki obietnicy dochowania sekretu. Piotr wyjaśnia, na co jest chory i dlaczego nie chce mieszać w tę sprawę Magdy. Mariola nie może uwierzyć, w to co słyszy, Korzecki zwierza się jednak, że już od dwóch miesięcy zasięgał konsultacji i był badany przez rożnych lekarzy specjalistów, więc ma może być tutaj mowy o żadnej pomyłce. Stwierdza też, że nie może wymagać od ukochanej kobiety rezygnacji ze wszystkiego ? pracy, planów, marzeń, własnego życia. Zresztą wyjeżdża tylko na pół roku, może ostatnie pół roku swojego życia… Mariola zdaje sobie sprawę, że musi dotrzymać słowa, ale stanowczo żąda od Piotra, aby wyznał Magdzie prawdę. Przyjaciele chwytają się za dłonie i długo patrzą sobie w oczy. W takiej sytuacji zastaje ich Wojtek, który jest przekonany, że wspólnik źle się czuje, bo poprzedniego wieczoru wypił zbyt wiele alkoholu.

Klient Magdy wycofuje się podczas rozprawy ze swoich żądań. Wyjaśnia, że podczas przesłuchania zdał sobie sprawę z tego, że nic od byłej żony nie chce. Będzie mu trudno, ale da sobie radę. Wie także, że Elżbieta będzie musiała żyć z tym, że go wykorzystała, ale to już jej problem.

Spagetti Piotra znika w ekspresowym tempie. Przyjaciele mają co świętować - sukces Sebastiana i nową pracę Agaty. Przy kolacji i winie plotkują na temat przyszłego ?wspólnictwa? Magdy w kancelarii i posady Agaty. Piotr nagle prosi Sebastiana o zrobienie kilku zdjęć z ukochaną. Po chwili wszyscy biesiadnicy lądują wspólnie na kanapie i pozują radośnie do kolejnych kadrów.

Po rozstaniu z przyjaciółmi Magda ogląda zdjęcia zrobione przez Sebastiana. Pyta Piotra czemu nie posłuchał, kiedy mówiła, aby się w niej nie zakochiwał. Piotr najwyraźniej chce powiedzieć Magdzie o swojej chorobie, ale dziewczyna jest tak rozbawiona i szczęśliwa, że nie ma serca psuć jej tej chwili. Korzecki nosi wielki ciężar…

źródło: magdam.onet.pl

Ewa Kasprzyk

12 wrz 2006

Ewa Kasprzyk

Odcinek 31

5 wrz 2006

Magda z Piotrem dzielą wspólnie życie i… łazienkę. Pan mecenas goli się, a pani mecenas myje zęby przy tej samej umywalce. Ale nie tak łatwo przyzwyczaić się do mężczyzny w domu, ani do życia wywróconego do góry… bokserkami. Czyżby przyszła pora na znalezienie większego mieszkania?
Waligórowie spędzają z dziećmi poranek przy śniadaniu ? niby zwyczajny, ale w nowym, większym domu. Wiktor rozmawia z Karoliną na temat zachowania Bartka względem Magdy. Waligórę niepokoi niechętny stosunek wspólnika do mecenas Miłowicz. Zamierza zrobić coś, aby ten w końcu przestał się dziewczyny ?czepiać?. Może potrzebny jest na to jakiś ?kobiecy? sposób? A może wystarczy odrobina dyplomacji? Córki Waligórów zabawnie przekomarzają się przy śniadaniu, a Wiktor uczy Kubę skromności, zakazując synowi zabierania drogiej zabawki do szkoły. Dyplomatyczne zabiegi Karoliny ? propozycja zaproszenia kolegów syna na weekend ? szybko wpływają na zmianę jego decyzji i wychowawczych priorytetów. Lepszy syn z drogą zabawką w szkole, niż kilku chłopców w jego wieku w domu.

Trudno by szukać czulszego i bardziej opiekuńczego mężczyzny niż Łukasz. Kasia jest rozpieszczana, wyręczana i… katowana zieloną herbatą, której zdrowotne walory nie przekonują jej do spożywania czegoś, co smakuje jak siano. Do kancelarii przychodzi Bartek ? odmieniony, bo bez brody i w bardzo złośliwym nastroju. Łukasz stwierdza, że kolega po prostu nie znosi ludzi, którzy się kochają. Malicki wykpiwa zachowanie zakochanych ? te ich uściski, czułe słówka, maślane oczy… Wychodząc z sekretariatu dzieli się z parą żartem: ?Od agresywnego samca gorsza jest samica w ciąży?. Kasia kwituje, że ktoś powinien Bartka zabić. Łukasz wykazuje więcej wyrozumiałości i tłumaczy zachowanie prawnika jego samotnością.

Artur Garnicki ? klient Piotra, walczący o powrót do domu pięcioletniej córki, Paulinki - przekonuje mecenasa, że jego żona zmieniła się, przestała pić i poddaje się terapii. Dominik, nastoletni syn Garnickich, oponuje. Jego zdaniem matka wciąż jest tą samą, nadużywającą alkoholu kobietą. Garnicki próbuje wytłumaczyć synowi, że każdy może zbłądzić, ważne, żeby powrócił. Mecenas Korzecki ma zamiar wykazać w sądzie nadgorliwość kuratorki
i w ten sposób wpłynąć na powrót dziecka do rodziny. Do sądu przychodzi Edyta Garnicka. Dominik zachowuje się wobec niej napastliwie, co kobieta przyjmuje z pokorą. Niepokój budzi fakt, że opinia syna na temat matki będzie na sali sądowej bardzo ważna… Tymczasem rozprawa zostaje przełożona z powodu wezwania sędziego do ministerstwa. Po wyjściu z sądu Piotr zaczyna się źle czuć. Ma zawroty głowy.

Waligóra rozdziela swojemu zespołowi sprawy, nad którymi mają pracować. Magda nie może się przyzwyczaić do ?nowego? Bartka. Malickiego wyraźnie cieszy jej zainteresowanie. Dziewczyna szybko jednak odbiera mu powód do radości stwierdzeniem, że jego wygląd jest dla niej czymś kompletnie obojętnym. Bartek nie pozostaje dłużny. Złośliwie komentuje, że mecenas Miłowicz nie może zająć się sprawą dilera samochodów, ponieważ sama jeździ karykaturą auta i co więcej w ten sposób przynosi wstyd kancelarii. Magda stwierdza, że kiedy upora się z kwestią zmiany mieszkania na większe, zajmie się również samochodem. Wiktor prosi Bartka o chwilę rozmowy na osobności. Magda komentuje do Kasi, że stan Malickiego wyraźnie pogorszył się od kiedy zostawiła go Agata. Jak sobie poradzić z frustratem? Kobiety mają na to swoje sposoby.

Wiktor rozmawia z Bartkiem na temat przyjęcia Magdy do spółki. Malicki niby nie ma nic przeciwko, ale szybko dodaje, że Magda nie ma żadnej ambicji, więc zrobienie z niej wspólniczki będzie równoznaczne z wyrządzeniem jej krzywdy. Jego podejrzenia budzi także chęć Magdy do zmiany mieszkania na większe. Bartek sączy Waligórze do uszu wątpliwości ? a co jeśli Magda jest w ciąży, albo chce mieć dziecko w niedalekiej przyszłości? Wtedy zaczną się zwolnienia lekarskie i urlop macierzyński, a przecież kancelaria nie musi jej utrzymywać, bo prawniczka ma od tego narzeczonego. Po przemowie Malickiego, Wiktor stwierdza, że już wie dlaczego kobiety z nim nie wytrzymują. Bartek też wie ? po prostu żadna nie może mu dorównać.

Piotr czuje się coraz gorzej. Nie jest w stanie ani prowadzić motoru, ani nawet utrzymać się na nogach. Zrezygnowany dzwoni spod sądu po taksówkę.

Piotr z Magdą oglądają luksusowe mieszkanie z wielkim tarasem na ostatnim piętrze apartamentowca. Magda zachwycona jest wszystkim poza ceną ? jest koszmarnie wysoka. Piotr stara się ją uspokoić mówiąc, że przecież można wziąć kredyt na 20 lat, albo sprzedać jej mieszkanie. Pani mecenas nawet nie chce brać pod uwagę drugiej opcji. Piotr wciąż słabo się czuje, ale nie mówi nic o tym Magdzie.

Wieczorem ekipa ?Korzecki&Płaska? wybiera się na ściankę. Piotr jednak nie wspina się, twierdząc że ma dosyć. Mariolę irytuje, że Wojtek wciąż o nią zabiega, wychodzi więc
z Piotrem z sali, zostawiając na pastwę wojtkowego molestowania ściankę. Korzecki dopytuje, dlaczego dziewczyna tak bardzo złości się na jego wspólnika. Ta tłumaczy, że nie chce wcinać się między wódkę a zakąskę ? mimo, że Wojtek jest wolny, to przecież Agacie wciąż na nim zależy, a była dziewczyna ma prawo ?pierwokupu?. Wojtek dogania Mariolę i Piotra przy wyjściu i proponuje piwo, aby uczcić koniec ?napastowania? Marioli i początek czysto koleżeńskiej znajomości. Przyjaciele zbywają go śmiechem, a na Korzeckim nie robi nawet wrażenia groźba Wojtka, że ten złoży wypowiedzenie.

Agata i Magda oglądają wakacyjne zdjęcia Sebastiana i Grzegorza. Agata dziwi się, że na fotografiach nie ma żadnego z chłopaków, tylko same krajobrazy. Sebastian tłumaczy, że Grzegorz nie lubi być na zdjęciach, a on sam z kolei nie dałby swojego aparatu do rąk komuś, kto go szantażuje. Czym? Stuprocentowym związkiem bez kompromisów i wspólnym mieszkaniem. Magda śmieje się, że u niej wprawdzie jest żenująco dobrze, ale może nie powinna ufać Piotrowi? Bo kto wie, co zdarzy się za chwilę? Sebastian wyjaśnia, że jego partner nie zgadza się na luźny związek, a on z kolei obawia się wspólnego mieszkania i tego co może się z nim wiązać ? społecznego odrzucenia. Agacie z kolei doskwiera brak seksu i pracy, a wysłała przecież 58 życiorysów i listów motywacyjnych. Dziewczyna jest na skraju załamania. Przyjaciółki radzą Sebastianowi, aby przynajmniej spróbował być z Grzegorzem.

Karolina tłumaczy Wiktorowi, że dla Magdy praca jest najważniejsza i nawet, gdyby zaszła w ciążę, to nie odbije się to na kancelarii. Waligórowa śmieje się, że mecenas Miłowicz nawet między skurczami będzie pracować nad pozwami.

Wojtek zjawia się w kancelarii z wielkim bukietem czerwonych róż. Zirytowana tym Mariola prosi, aby odniósł kwiaty do kuchni. Chłopak nie rozumie jej zachowania ? przecież tylko chciał przeprosić, pogodzić się, ogłosić koniec podrywania i akceptację faktu, że są i będą tylko kolegami z pracy. Wojtek dochodzi do wniosku, że to Mariola go dręczy. Utarczki przerywa przyjście do kancelarii Edyty Garnickiej z Dominikiem. Wojtek, jak zwykle kiedy jest czymś poruszony, wchodzi w zamknięte drzwi.

Waligóra zaprasza Magdę na rozmowę. Podczas spaceru, po wymianie kilku zdawkowych zdań, Waligóra pyta wprost czy Magda nie jest przypadkiem w ciąży. Szef wyjaśnia mecenas Miłowicz, że kancelaria będzie miała nowych klientów, więc chce jej zaproponować wejście do spółki. Jednocześnie podkreśla, że z jednej strony Bartek jest temu przeciwny, a z drugiej jeśli Magda chciałaby zajść w ciążę, to będzie to spory problem. Początkowa radość Magdy szybko się ulatnia. Dziewczyna dziękuje za zaufanie i stwierdza, że kobieta w ciąży czy z dzieckiem nie staje się bezużyteczna, a to, że Karolina poświęciła się dzieciom było jej wyborem.

Piotr uświadamia Dominikowi, że agresywnym zachowaniem i wypominaniem matce win, tylko utrudnia sytuację. Nastolatek buntowniczo stwierdza, że pragnie powrotu siostry do domu, ale z matką nie chce mieć nic wspólnego.

Magda dopytuje Piotra, dlaczego jeszcze nie poznała jego rodziców. Chłopak mętnie tłumaczy, że daleko mieszkają. Para ogląda kolejny, koszmarnie drogi w opinii Magdy, apartament.

Zuzia Waligóra wkracza wielkimi krokami w okres dojrzewania. Rodzice są zaskoczeni jej stwierdzeniem, że wszyscy faceci to tylko mięśnie i zero rozumu. Skąd to wie? To proste ? przez Damiana z 6c, który ? co zdradza Kalina ? nie chciał jej pocałować, bo jest dla niego za młoda. Wiktor wyznaje żonie, że Magda nie jest w ciąży. Karolina nie jest zaskoczona, bo po pierwsze o tym wiedziała, a po drugie woli porozmawiać o swojej pracy w fundacji Femina. Oczekuje od Wiktora wsparcia i entuzjazmu. Tego jednak nie widać…

Piotr i Magda, oglądając kolejne mieszkanie rozmawiają o tym, jak urządzą pokój dziecinny. Magda jest za błękitami i… nawilżaczem powietrza. Korzecki stwierdza, że ich dziecko będzie bardzo szczęśliwe, na co dziewczyna szybko upomina, że wolałaby, aby wszystko odbyło się zgodnie z tradycją ? najpierw zaręczyny i ślub, a w dalszej kolejności bobaska, bobasek lub bliźniaki. Magda zresztą waha się z decyzją o dziecku. Mówi Piotrowi, że otrzymała propozycję zostania wspólnikiem, a kobiet wspólników jest jak na lekarstwo…

Piotr opowiada Magdzie o konflikcie z ojcem. Nie chce się z nim spotkać, ponieważ ten zawsze zachowywał się tak, jakby wiedział co jest dla syna najlepsze, a przed wyjazdem z Dorotą do Szwajcarii prorokował, że Piotr będzie jeszcze żałował swojej decyzji. Chłopaka zabolało zwłaszcza stwierdzenie ojca, żeby do niego nie przychodził z płaczem, kiedy mu się nie uda. Piotr marzy o przedstawieniu seniorowi Korzeckiemu swojej żony i dziecka i udowodnieniu w ten sposób życiowego sukcesu. Magda stara się załagodzić sytuację mówiąc, że przecież jego wyjazd za granicę nie był tak całkiem rozsądny. Nie dostrzega też podobieństwa w sytuacji ze swoim ojcem ? ona przecież myślała, że ten ją porzucił. Dziewczyna nie chce, aby ona i ich ewentualne dziecko byli warunkami spotkania Piotra z ojcem. Podczas powrotu do domu para ogląda na wystawie pierścionki.

Nocą Piotra budzi ból. Chłopak jest zlany potem, nadal jednak nie informuje Magdy o swoich problemach.

Dominik zeznaje przed sądem. Na prośbę kuratorki, nie musi odpowiadać na pytanie, jakie uczucia żywi do matki. Prawniczka wbrew swoim zamiarom pomaga w ten sposób rodzinie Garnickich odzyskać dziecko. Chłopak odpowiada negatywnie na pytania, czy był głodny, brudny, zaniedbany, bity. W końcu pęka i zwraca się do kuratorki z pytaniem, dlaczego gnębi jego rodzinę. Mówi także, że wstydził się i nienawidził matki, kiedy była pijana, ale teraz wierzy, że ona przestanie pić i wyznaje, że ją kocha. Edyta Garnicka mocno przytula syna i obiecuje, że już nigdy nie będzie używała alkoholu. Piotr słabnie na sali sądowej. Szybko biegnie do toalety zatamować krwotok z nosa. Dominik, który wychodzi za nim i widzi tę sytuację stwierdza, że on też miał takie problemy podczas dojrzewania. Tyle, że Piotr ma ten okres dawno za sobą…

Bartek zaczepia Wiktora pytając, czy Magda kupiła już nowy samochód. Wiktor stwierdza na to, że mecenas Miłowicz nie jest ciąży, a Malicki podsuwa innego, idealnego jego zdaniem kandydata na wspólnika ? Łukasza.

Magda wybiera się na spacer z Agatą, Karoliną i jej dziećmi. Karolina chce pomóc
w fundacji. Zwierza się przyjaciółkom, że wprawdzie Wiktor początkowo był temu przeciwny, ale udało się jej go spacyfikować. Magda z kolei opowiada o tym, że rola kochanki, żony, matki i wspólniczki to dla niej chyba za dużo, a Piotr chciałby wszystkiego. Agata szybko dodaje swoje trzy grosze ? ona też przechodzi życiowe burze. I co z tego, że miała swoje pięć minut z Wojtkiem i dwie i pół sekundy z Bartkiem?

Wojtek wybiega za sekretarką z pracy i z rozpędu wsiada z nią do autobusu. Chłopak koniecznie chce, żeby sytuacja między nimi wróciła do normy. Mariola prosi kierowcę, aby otworzył drzwi, bo jej kolega chce wysiąść. Wojtek jest zdezorientowany.

Piotr oddaje motor na przechowanie, a do domu wraca taksówką.

Magda zdaje Piotrowi relację z rozmowy z mamą i przekazuje, że dla Teresy jest uosobieniem idealnego zięcia. Pani mecenas chce poważnie porozmawiać z narzeczonym o małżeństwie i powiększaniu zasobów ludzkich. Pyta Piotra, czy on naprawdę uważa, że powinna odrzucić propozycję zostania wspólniczką i jak najszybciej zajść w ciążę. Wszystko wskazuje na to, że Piotr tego właśnie pragnie, o ile ich dziecko będzie miało jego oczy, ale jej rączki, szyjkę, uszka, kolanka, brzuszek, łopatkę, nos, usta…

źródło: magdam.onet.pl

Katarzyna Bujakiewicz

29 sie 2006

Katarzyna Bujakiewicz

Szymon Bobrowski

6 lip 2006

Szymon Bobrowski

Odcinek 30

13 cze 2006

Magda jak zwykle dzieli się rano z Mańkiem swoimi przemyśleniami: zbliża się wiosna, więc po ulicach znowu zaczną spacerować zakochane pary, które będą się tulić, całować i uśmiechać, bez odrobiny współczucia dla innych.
Jacek stara się przebłagać Mariolę. Czy z powodu jednego jego wygłupu dziewczyna zechce odwołać ślub? Póki co wszystko wskazuje na to, że tak.
Piotr czeka na Magdę w kancelarii Waligóry. Dziewczyna po chwili wchodzi do biura z Jagodą. W gabinecie mecenas Miłowicz Piotr wyznaje, że gdyby prawo przewidywało taką możliwość, sam pozwałby się do sądu i skazał za to, że nie potrafił zostawić Doroty z jej problemami, za danie byłej żonie złudnych nadzieję oraz za swoją głupotę i naiwność. Prawnik zdaje sobie sprawę, że to z jego winy ich związek rozpadł się, nie prosi więc o przebaczenie, tylko życzy Magdzie szczęścia. Dodaje także, że Dorota nie jest z nim w ciąży. Wychodząc z gabinetu natyka się na Bartka. Malicki w lot pojmuje, jaka jest sytuacja i proponuje osłupiałej Magdzie wspólny obiad.
Jagoda skarży się Wiktorowi na zachowanie Bartka. Waligóra uświadamia jej, że nie powinna liczyć na żadne specjalne względy i przypomina, jak się dotąd zachowywała ? ściągała prace z Internetu, notorycznie spóźniała się i nie chodziła na wykłady. Jagoda prosi, aby Waligóra ponownie zajął się nią jako patron. Gdy ten odmawia, dziewczyna informuje, że zamierza odejść z kancelarii.
Wojtek opowiada Marioli o rozmowie z Piotrem i o tym, jak ten wybiegł z kancelarii z mordem z oczach. Mariola uświadamia Wojtkowi, że numer ?na dziecko? to klasyka gatunku. Plotki przerywa pojawienie się Korzeckiego. Mariola z Wojtkiem wspólnie zanoszą mu kawę i przekazują zaproszenie na wernisaż Sebastiana. Pytają go również o rzekomą ciążę Doroty. Piotr odpowiada, że nie ma żadnego dziecka, po czym stanowczo wyprasza współpracowników ze swojego gabinetu. Chłopak wyraźnie nie może dojść do siebie po spotkaniu z ukochaną. Mariola umawia się z Magdą na wieczór ? sama dowie się, co jest grane.
Sebastian, Eryk, Grzegorz, Kama i Aron Melzner pracują nad przygotowaniem wystawy. Do galerii przychodzi Magda, poznaje całą ekipę, po czym porywa Sebastiana. Dziewczyna ma nadzieję, że przyjaciel będzie w końcu szczęśliwym facetem. Wyznaje mu także, że Piotr ją zostawił. Sebastian dopytuje, co się stało. Hm… Normalka. Ludzie się poznają, są ze sobą, rozstają… Trzeba się z tym pogodzić. A może niekoniecznie?
Piotr spotyka się ze swoim klientem - Mateuszem i jego znajomymi, którzy będą świadczyć w sądzie. Chłopak twierdzi, że jest ojcem dziecka, które urodziła jego była dziewczyna i zamierza domagać się praw ojcowskich. Przyjaciele Mateusza wspominają, że para kochała się na ?zabój?. Piotr komentuje gorzko, że widział wiele idealnych par, ale żadna nie przetrwała. Zresztą sama miłość nie jest dowodem na to, że Mateusz jest ojcem dziecka.
Mecenas Płaska uświadamia molestowanemu przez sąsiadkę mężczyźnie, że nie będzie mu w stanie pomóc, jeśli nie ma świadków niewłaściwego zachowania kobiety. Mariola zamierza zacząć inwestować sama w siebie ? chce wynająć mieszkanie i rozpocząć studia. Wojtek oczywiście oferuje jej pomoc. Piotr nadal nie chce rozmawiać ze swoimi współpracownikami.
Kasia ?łapie? Łukasza na ulicy, chwyta go energicznie pod ramię i prowadzi na… plac zabaw w centrum handlowym. Siedząc na ławeczce i obserwując bawiące się dzieci, nagle oboje zaczynają mówić… Prawnik nieśmiało wyznaje, że może za jakiś czas będą mogli przychodzić tu razem i patrzeć na jej dziecko, a gdyby Kasia chciała, dziecko mogłoby być ich wspólne. Chłopak wychwala swoje talenty kulinarne, dodaje, że uwielbia prasować i wie wszystko o ciąży. Kasia stwierdza, że bardzo lubi Łukasza i zdaje sobie sprawę z jego zalet, ale przyprowadziła go do szkoły po to, aby mu powiedzieć, żeby… o siebie zadbał.
Dorota siedzi przy biurku i pisze list. Po chwili adresuje kopertę do mecenas Miłowicz.
Agata, Mariola i Magda spędzają wspólnie babski wieczór. Agata stwierdza, że facet, który nie potrafi robić tygrysa jest przegrany. Następnie podkreśla, że jej rozstanie z Wojtkiem czy Marioli z Jackiem było definitywne, a w sytuacji Magdy i Piotra trwa kampania podejrzeń, w której wszystko rozbija się o ambicje. W ten sposób do końca życia Piotr będzie wierzył w Bartka, a Magda w Dorotę i oboje zniszczą wspaniały związek. Nie oni pierwsi i pewnie nie ostatni.
Piotr i jego klient spotykają się z matką byłej dziewczyny Mateusza i jej prawnym przedstawicielem. Z rozmowy jasno wynika, że decyzja o tym, żeby Basia zostawiła chłopaka, należała raczej do jej matki.
Teresa i Jerzy spotykają się z Magdą. Dziewczyna spokojnie stwierdza, że to oczywiste, że Piotr spał z Dorotą. Podkreśla też, że podczas pracy w Feminie widziała wystarczającą ilość płaczących kobiet i nie ma zamiaru dołączać do tej armii. Teresa jest rozczarowana, że córka nie chce ich pomocy. Jerzy postanawia zabrać Magdę na spacer. Tłumaczenia, że mężczyzna czasami robi coś, czego kobieta nie jest w stanie zaakceptować, nie dają żadnego rezultatu. W końcu jednak Jerzy trafia do Magdy jednym prostym pytaniem: dlaczego uwierzyła jakiejś kobiecie, a nie mężczyźnie, którego kocha? Mecenas Miłowicz nie znajduje odpowiedzi…
Łukasz wpada wieczorem do kancelarii, ciesząc się, że zastał Kasię. Podając jej wielki bukiet kwiatów… oświadcza się. Nieśmiało wyznaje, że kocha ją i jej dziecko i nie pragnie odpowiedzi od razu.. Kasia pyta, czy jest pewny, po czym… stwierdza, że ona też jest pewna. Para całuje się namiętnie.
Wojtek rozmawia z Mariolą przy ściance. Chciałby się dowiedzieć, czy może jest szansa… Dziewczyna ucina stwierdzeniem, że po pierwsze bardzo lubi Agatę, po drugie jest zniechęcona do facetów, a po trzecie boi się tygrysów. Kiedy pojawia się Piotr, Mariola szybko mu wyjaśnia, że Magdę nic z Bartkiem nie łączy i nadal kocha Piotra. Co na to Korzecki? Minę ma wprawdzie nieodgadnioną, ale ściankę zalicza w ekspresowym tempie.
Teresa pyta, co Magda by powiedziała, gdyby ona jeszcze raz wyszła za Jerzego. Mecenas Miłowicz udziela jej radośnie błogosławieństwa.
Trwa sprawa sądowa o dochodzenie ojcostwa. Mecenas Korzecki w mowie końcowej mówi, że jego klient został zraniony podwójnie ? nie dość, że ukochana zerwała z nim kontakt, to jeszcze wyszło na jaw, że go zdradzała. Większość przeciętnych mężczyzn nie chciałoby mieć nic wspólnego z taką kobietą, jego klient walczy jednak i o ojcostwo, i miłość ukochanej. Wierzy bowiem głęboko, że nie został zdradzony. Piotr dodaje, że takiej wiary można pozazdrościć… Basia nie jest w stanie powstrzymać łez. Głośno stwierdza, że Mateusz jest ojcem dziecka, a do zerwania kontaktu zmusiła ją matka. Happy end na sali sądowej powoduje, że Piotr głęboko się zamyśla…
Bartek spotyka Magdę na sądowym korytarzu i przekazuje jej list, który przyszedł do niej do kancelarii. Następnie prawnik całuje ją z zaskoczenia w usta, dokładnie w momencie, kiedy obok przechodzi Piotr… Magda wzburzona i załamana mówi mu, aby nigdy więcej jej nie dotykał. Widząc od kogo dostała list, dziewczyna załamuje się jeszcze bardziej.
Piotr spotyka się z Dorotą. Była żona informuje, że wyjeżdża i już do Polski nie wróci. Wyznaje także, że nie złożyła wymówienia w pracy. Piotr uświadamia jej, że zupełnie go nie interesuje, co Dorota zamierza robić i gdzie mieszkać. Kobieta stwierdza, że zdaje sobie sprawę z tego, że zniszczyła jego związek i Piotr czuje do niej pogardę. Ten jednak wyprowadza ją z błędu, oznajmiając spokojnie, że nie czuje do niej nic. Podczas gdy Piotr wychodzi, Dorota dodaje jeszcze, że napisała do Magdy list.
Magda siedząc w samochodzie czyta list od Doroty. Wieczorem w domu miesza lody z popcornem, zamiast wyjść na wernisaż Sebastiana. W końcu Jerzemu i Teresie udaje się wyciągnąć ją z domu.
Na otwarciu wystawy pojawia się sporo ludzi. Ekipa z kancelarii ?Korzecki i Płaska? gratuluje Sebastianowi udanego debiutu. Agata zabawia rozmową Bartka, a Mariola stara się zwrócić na dziewczynę uwagę Wojtka. W końcu pojawia się długo oczekiwana Magda. Sebastian wita ją serdecznie. Jerzy rozmawia z Piotrem, co na telebimie obserwuje Bartek. Jerzy stwierdza, że ma wobec Piotra dług ? to prawnik przywiózł do niego córkę i dzięki temu sprawił, że odzyskał rodzinę. Mężczyzna tłumaczy także chłopakowi, aby uczył się na cudzych błędach… Piotr stwierdza, że niezależnie od tego, czy to się ojcu Magdy podoba czy nie, on kocha jego córkę. Jerzy wskazuje mu Magdę na sali. W tym samym czasie mecenas Miłowicz staje oko w oko z twarzą Piotra na telebimie. Szybko wybiega z sali, a za nią oczywiście podąża Piotr.
Powodem zakłopotania Magdy jest list od Doroty. Kobieta wyznaje w nim bowiem, że po rozwodzie dotarło do niej, że kocha Piotra i to nie jego miłości miała dosyć, ale rutyny, która wkradła się w ich małżeństwo. Była żona Piotra cytuje znane powiedzenie: ?co cię nie zabija to cię wzmocni?, dodając, że jest ono jak najbardziej prawdziwe w ich przypadku. Kończąc list nie przeprasza za swoje zachowanie, bo wszystko co zrobiła, zrobiła z miłości.
Piotr spotyka Magdę przy wyjściu z galerii. Oboje patrzą na siebie początkowo z nieśmiałymi uśmiechami, po chwili jednak ich twarze rozjaśniają się. Magda wsiada z Piotrem na motor i przemierzają razem miasto ciesząc się z odzyskanej bliskości. Tymczasem z lotniska na Okęciu odlatuje samolot z Dorotą na pokładzie.

źródło: magdam.onet.pl




Noclegi | Pozycjonowanie | Virgin | Odywki Kulturystyczne | Hotell Cologne